Długo czekaliśmy, ale w końcu się udało. Zagłębie Lubin wygrało 1:0 z Koroną Kielce i przerwało fatalną passę meczów bez zwycięstwa. Była to pierwsza wygrana lubinian od listopada, a licząc mecze na własnym terenie, od września ubiegłego roku. Dzięki wygranej "Miedziowi" nieco uciekli zespołom uwikłanym bezpośrednio w walkę o utrzymanie.

Starcie z Koroną Kielce było ostatnim, podczas którego zawieszony za czerwoną kartkę był trener Waldemar Fornalik. Wspólnie ze swoimi ludźmi ze sztabu szkoleniowiec podjął decyzję, by za bardzo nie mieszać w składzie – zabrakło jedynie Tomasza Pieńki, którego zabrakło w kadrze ze względów zdrowotnych, a na skrzydle pojawił się ponownie Mateusz Wdowiak, który w zremisowanym 2:2 meczu z Puszczą Niepołomice usiadł na ławce i wszedł na plac gry dopiero po przerwie.

Początek spotkania należał do gości, którzy bardzo mocno „siedli” na Zagłębie. Efektem tego był gol zdobyty w 9. minucie spotkania, gdy po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Sokratisa Dioudisa pokonał jeden z zawodników Korony Kielce. Sędzia jednak od razu odgwizdał spalonego i po krótkim sprawdzeniu w systemie VAR podtrzymał decyzję. Zaledwie osiem minut później było jednak 1:0 dla Zagłębie Lubin. Spory błąd w wyprowadzeniu piłki popełnili zawodnicy gości. Dawid Kurminowski uprzedził Yoava Hofmeistera i po indywidualnym rajdzie oszukał najpierw Xaviera Dziekońskiego, a następnie Dominicka Zatora, po czym umieścił piłkę w siatce Korony Kielce. W 21. minucie mogłoby być 2:0, ale gol Kacpra Chodyny po nalazie VAR został słusznie nieuznany. Przed przerwą swoje sytuacje mieli jeszcze goście, ale z uderzeniami Dalibora Takáča oraz Nono poradził sobie doskonale Sokratis Dioudis. Do przerwy wynik nie uległ zmianie i „Miedziowi” prowadzili 1:0.

W drugiej połowie Korona Kielce zamierzała wyjść odważniej na Zagłębie, ale przez długie minuty po obu stronach nie oglądaliśmy nic godnego uwagi. Korona nieumiejętnie atakowała, a Zagłębiu było to na rękę, bo również samo nie było w stanie stworzyć jakiejś ciekawej sytuacji, która pozwoliłaby pomyśleć o podwyższeniu wyniku. Dopiero w 73. minucie pojedynku goście poważnie zagrozili bramce lubinian, gdy po dośrodkowaniu na bramkę uderzał Jewgienij Szykawka, ale strzał napastnika Korony doskonale wybronił Dioudis. Grek wspomnianą interwencją zdecydowanie nawiązał do bardzo dobrej formy sprzed roku. W 89. minucie spotkania drugą żółtą, w konsekwencji czerwoną kartkę otrzymał Bartosz Kopacz, przez co zespół musiał kończyć mecz w osłabieniu. W doliczonym czasie gry Jewgienij Szykawka pokonał Dioudisa, jednak po długiej analizie VAR sędzia Daniel Stefański nie uznał gola, dopatrując spalonego bądź faulu. Chwilę później arbiter zakończył mecz.

Ostatecznie Zagłębie Lubin zwyciężyło 1:0, przerywając złą passę sześciu meczów z rzędu bez wygranej. Po raz ostatni „Miedziowi” zwyciężyli 24 listopada 2023 roku na wyjeździe z ŁKS-em 2:0, a u siebie było jeszcze gorzej, bo ostatnia wygrana miała miejsce 24 września 2023 roku – 1:0 z Wartą Poznań.

3 marca 2024, 15:00 - Lubin (KGHM Zagłębie Arena)

Zagłębie Lubin 1:0 Korona Kielce

bramka: Kurminowski 17

Zagłębie Lubin

87. Sokrátis Dioúdis - 2. Bartosz Kopacz, 25. Michał Nalepa, 5. Aleks Ławniczak, 55. Luís Mata - 7. Kacper Chodyna, 8. Damian Dąbrowski, 20. Marko Poletanović (77, 6. Tomasz Makowski), 16. Serhij Bułeca (78, 18. Juan Muñoz), 77. Mateusz Wdowiak (85, 23. Patryk Kusztal) - 90. Dawid Kurminowski (90, 13. Mateusz Grzybek).

Korona Kielce

55. Xavier Dziekoński - 28. Marcus Godinho, 2. Dominick Zator, 18. Yoav Hofmeister, 5. Marius Briceag (67, 23. Marcel Pięczek) - 17. Dawid Błanik (62, 19. Jakub Konstantyn), 8. Dalibor Takáč, 11. Nono (62, 20. Adrián Dalmau), 21. Danny Trejo (49, 13. Miłosz Strzeboński), 71. Mariusz Fornalczyk (67, 6. Jacek Podgórski) - 9. Jewgienij Szykawka.

żółte kartki: Kopacz, Nalepa - Trejo, Błanik, Godinho, Strzeboński.
czerwona kartka: Bartosz Kopacz (89. minuta, Zagłębie, za drugą żółtą).
sędziował: Daniel Stefański (Bydgoszcz).
widzów: 4684.

Zagłębie Lubin - Korona Kielce

KGHM Zagłębie Arena 03-03-2024, 15:00
PKO Ekstraklasa, Kolejka - 23. kolejka

1:0
(1:0)
źródło: Własne, 90minut.pl

KONKURS TYPERA

mkszaglebie.pl
Sprawdź swoje umiejętności i typuj z MKSZaglebie.pl. Wygrywaj nagrody!

DODAJ KOMENTARZ (NIEZALOGOWANY)

Możliwość dodawania komentarzy została wyłączona!
 

KOMENTARZE (28)


06.03.24 20:33
Yeaaah pięknie: lubińskie Złotka właśnie wlały Kobierkom 38-23, tym samym temperujemy zapędy Kobierzyc i Lublina na złapanie oddechu / pkt. zaczpienia do przerwania naszej dynastii.
 
Zagłębie Kobietami stoi.

Edytowano : 2024-03-06 20:34:43
processing comment 0 0
06.03.24 16:38
guest profile picture
Pogoń nie będzie miała problemu z taką drużyną jak Zagłębie. Kopacz na prawej będzie idealnym pachołkiem dla Grosickiego i ustawi nasz trenerzyna jeszcze Nalepę w środku i będzie ubaw w Szczecinie. Szkoda, że nie dla Nas. 

processing comment 3 1
05.03.24 17:43
Jedna Jaskółka wiosny nie czyni !!!

processing comment 4 2
05.03.24 14:28
guest profile picture
Po raz kolejny powtarzam ... Właściciel ma w nosie klub. Najlepiej jakby wogóle nie widniał w masie własnościowej. I tu jest przyczyna tego co widzimy na boisku. Nikt kto ma ambicje nie przychodzi do Zagłębia i dopóki właściciel nie postawi ambitnych celów dopóty bedzie w Lubinie  przechowalnia lenistwa i dom spokojnej starości za dobrą wypłatę. Mecz z Korona nic nie zmienia -Lubińscy  kopacze przebiegli mniej niż Korona która grała 120 minut 3 dni temu , o czym my mówimy ? ?!! Zaangażowanie jak na deptaniu kapusty, rozumienie gry to termin funkconujący tylko w teorii, toż to przecież fizyka kwantowa. Ten bajzel jest do kompletnej przebudowy i nie zmieni tej oceny jeden fuksiarski wynik ze zmęczonym przeciwnikiem.  Jeszcze raz powtarzam- największą winę kierować do właściciela klubu, dla niego obecnie Zagłębie to piąte koło u wozu...

processing comment 8 2
05.03.24 14:28
guest profile picture
Po raz kolejny powtarzam ... Właściciel ma w nosie klub. Najlepiej jakby wogóle nie widniał w masie własnościowej. I tu jest przyczyna tego co widzimy na boisku. Nikt kto ma ambicje nie przychodzi do Zagłębia i dopóki właściciel nie postawi ambitnych celów dopóty bedzie w Lubinie  przechowalnia lenistwa i dom spokojnej starości za dobrą wypłatę. Mecz z Korona nic nie zmienia -Lubińscy  kopacze przebiegli mniej niż Korona która grała 120 minut 3 dni temu , o czym my mówimy ? ?!! Zaangażowanie jak na deptaniu kapusty, rozumienie gry to termin funkconujący tylko w teorii, toż to przecież fizyka kwantowa. Ten bajzel jest do kompletnej przebudowy i nie zmieni tej oceny jeden fuksiarski wynik ze zmęczonym przeciwnikiem.  Jeszcze raz powtarzam- największą winę kierować do właściciela klubu, dla niego obecnie Zagłębie to piąte koło u wozu...

processing comment 4 2
04.03.24 16:39
A tak z innej beczki czy te nasze panienki boją się strzelać z dystansu czy Fornalik im nie pozwala???

processing comment 8 1
04.03.24 16:38


Oldboy (Gość) tak spalonego nie było. W tej bramce nie chodziło o spalony tylko kilka metrów wcześniej faulował przy odbiorze piłki i chodziło o faul 


processing comment 3 7
04.03.24 14:00
guest profile picture
Wiesiek (Gość)
Najlepsze jest to że chyba tylko my w tej lidze nie strzeliliśmy 3 bramek w meczu natomiast  takie marki jak Łks Puszcza i Ruch już tak nie mam pytań :) hahahaha ale my jesteśmy słabi i żałośni a jeszcze trenerzy idziemy w dobrym kierunku :) z każdym kim gramy mocna drużyna oni naprawde myślą że ludzie to debi...

processing comment 15 0
04.03.24 10:12
My nie potrafiliśmy zrobić nic żeby ten mecz wygrać.... Dostaliśmy prezent. To zwycięstwo jest jak zastrzyk z morfiny.... przedłuży tylko agonię ale nie wyleczy... Zapewne do końcu sezonu nikt Fornalika nie zwolni i tą bezradność i beznadziejność dalej będziemy oglądać. Chodyna otwarcie wczoraj w turbokozaku powiedział że chce zmienić klub.... Wszyscy o zdrowych zmysłach stąd uciekają. Pozostanie nam grać takimi Nalepami, Kopaczami, Woźniakami bez umiejętności i bez przyszłości żeby przy zerowym wysiłku doczołgać się do końca kariery... Smutne ale prawdziwe, ta łatka od Zagłębia już się nie odklei.... Żaden piłkarz, który coś potrafi nie przyjdzie do tego klubu....

processing comment 12 1
04.03.24 08:39
guest profile picture
Oldboy (Gość)
Bramka dla Korony jak najbatiej zdobyta prawidlowo, spalonego kto widział to dzisiaj wizyta u okulisty, kartka żółta a zarazem czerwona na Kopacza nie powinna mieć miejsca, remis byłby czysty a tak sędziowie zrobili krzywdę Koronie, natomiast Zagłębie i zawodnicy jakie jest to widać i ręce opadaja

processing comment 6 2
03.03.24 20:49
guest profile picture
Wiesiek (Gość)
Właśnie sie dowiedziałem że drużyna która grała w pucharze 120 min 3 dni temu przebiegła więcej od naszych panienek o 5 km nie mam więcej pytań boshe że ty to widzisz już 17 lat upokorzeń ile można 

processing comment 7 2
03.03.24 20:24
Ktoś wcześniej wspominał ze Nalepa bez błędu. To chyba ktoś coś przeoczył. A nawet siatkę założona w polu karnym wlasnie mu i groźną sytuację na remis. Korona była tak słaba. A My jeszcze bardziej ale to u nas zostają punkty ! Czekamy na gre na dwóch napastników, to może być klucz w meczu z Paprykarzami. Remis biore w ciemno. Ciekawe czy Kruk dostanie szanse zagrać w parze z Panem Nalepą hehe. 

processing comment 4 10
03.03.24 20:15
guest profile picture
Fornalik skakał po meczu z radości. Słabsza drużyna wygrała, sędzia pomógł i Pan bramkarz zrobił swoje. Co dalej? Nic, zero pomysłu na grę, żadnej składnej akcji...Zabrakło mi jeszcze tylko słów naszego trenera o dobrej grze piłkarzy i że idziemy we właściwym kierunku. Lepiej panie trenerze wymyśl coś żeby nie drałować do szczecina. Zwolnienia lekarskie?
 
 

processing comment 10 3
03.03.24 20:06
guest profile picture
mykysy (Gość)
Kolejna  wstydliwa  gra  ale  Fornalikowie  dostali  tlen  na  kolejne  kolejki  do  gadania  swoich  bzdur  bo  tylko  to  potrafią. Zero  przygotowania  taktycznego  motorycznego  ale  Fornalik  się  cieszy  dramatycznie  bo  taki  z  niego  trener...

processing comment 13 1
03.03.24 19:50
guest profile picture
Marian (Gość)
Dzieki za walke... za jaka walke... ludzie ja wiem ze sie skupiacie na dopingu i chyba wynik przyslonil obraz gry, ale to jest nędza i rozpacz. Druzyny jak noe bylo tak nie ma, pomyslu tez, jaj i energii brak. Ktos wie dlaczego nie gra Bohar ? 

processing comment 10 2
03.03.24 19:16
3pkt. Ze zmęczona korona po pp. Ciekawe co Kopacze i spółka pokażą w Szczecinie???

processing comment 6 3
03.03.24 19:10
@[UserID=354]wzl63[/user]  Jak w tym klubie ma być dobrze jak My kibice akceptujemy minimalizm jaki nam serwują piłkarzyki, trener, dyrektor, zarząd. Nikt nie będzie pamiętał za 2 tygodnie o stylu ??? Jakoś do dzisiaj nie zapomniałem padaki jaką grają od kilku sezonów! Może dlatego, że co tydzien mam przypominajki. Jak dla mnie podejście żenujące osób które piszą o tym, że ważne 3 punkty. Nie rokuje, bo przy takim stylu kolejne 3 punkty mogą być za 10 kolejek ..

processing comment 12 2
03.03.24 18:43
Najważniejsze ze są 3 punkty, mogą być kluczowe w walce o utrzymanie. Dioudis w końcu dobry mecz, Kurminowski - to jest napastnik, musimy jeszcze nauczyć się z niego korzystać. Nalepa - dziwne ale był dzisiaj najlepszy w obronie z Matą. Kopacz - cieszmy się ze nie zagra z Pogonią, najgorszy na boisku razem z Poletanoviciem. Oboje co przy piłce to albo strata albo głupie faule. Mimo ze gralismy z drużyna która zagrała jeszcze w PP w tygodniu to drżeliśmy o zwycięstwo do końca. Niestety trzeba zamurować się z Pogonią całkowicie bo to będzie gwałt. 

processing comment 4 13
03.03.24 18:27
Z kibicowskiej trybuny odczuwam jedno: ulgę. Mamy 3 pkt., które niemal wymknęły się z naszej garści. Dąbrowski starał się przez 85 minut, a w clutch time 2 babole: najpierw ze stałego fragmentu na własnej połowie jakieś zaćmienie i podanie do Scyzoryka, potem strata w groźnej strefie.
 
Oprócz 3 pkt. należy docenić, że trenerski beton wreszcie pozwolił zagrać duetowi Kurmin - Munoz i Hiszpan grając niżej był dobry: 2 odbiory, 2 inteligente wyprowadzenia piłki z własnej połowy.
 
Bolączki te same: dziura w środku pola, brak strzału z dystanu bez wcześniejszego przyjecia piłki, wolny obieg gały, no i fatalna decyzyjność: jak trzeba strzelać to rozgrywamy koronkowo, a jak trzeba pograc piłką to siłujemy strzał.
 
Zagrać na 0 z tyłu z tym kołkiem Nalepą, który jest tak elektryczny, wybija na pałę i to jak mu wyjdzie, bo inaczej jedynie w górę i piła zostaje w szesnastce.
 
3 pkt. istotne 3 pkt., bo teraz wyazd do Paprykarzy.
 
Małe a cieszy.

Edytowano : 2024-03-03 18:29:00
processing comment 12 2
03.03.24 18:16
Wymęczone zwycięstwo.Broniliśmy się !

processing comment 11 3
03.03.24 17:51
Nikt za 2 tygodnie nie będzie pamietał padaczki, tylko będzie pamietał , że byly 3 pkt i to jest tutaj najwazniejsze.

processing comment 10 13
03.03.24 17:48
Najważniejsze 3 punkty. Na plus duet Kurminowski Munoz super przez chwilę wyglądał. Reszta do zapomnienia. Jeszcze jakieś 10 pkt i utrzymanie pewne...

processing comment 4 5
03.03.24 17:47
Dzięki za walkę????? kierwa jego mać 😱 chłopaki z przodka czy wy byliście na innym meczu ? Obrona Częstochowy z Koroną Kielce i tylko im trzeba podziękować za tą wygraną. Pogoń przejedzie sie po nas jak po zwykłej dziwce, połknie wysra jeszcze raz połknie i jeszcze raz wysra. Żenująca taktyka, żenująca forma żelików. Będziemy drżeć o utrzymanie do ostatniej kolejki

processing comment 16 2
03.03.24 17:43
Wpadły 3 pkt.
Można odetchnąć. Przed trudnym wyjazdem.
Ale gra,otoczka meczu z pod znaku ,,męczenia buły,, do zapomienia.

processing comment 12 1
03.03.24 17:26
guest profile picture
Wiesiek (Gość)
To nie my dzisiaj wygraliśmy tylko Korona nam pozwoliła wygrać ten mecz żenująca postawa naszych pseudo kopaczy a te zagranie dąbrowskiego w 86 min wygrało zawody chłopie ty sie zastanów co robisz a najlepiej odejdz stąd razem z resztą tych nieudaczników. Kielce po ciężkich bojach zmęczeni osłabieni brakiem piłkarzy a my ledwo 1-0 a mogło być 1-1 tylko Stefański przypilnował wyniku żenada aha i powiem jedno z Pogonią w łeb ze Stalą w łeb róbcie screny. szok grać taki piach a oni jeszcze zadowoleni hahahah

processing comment 13 4
03.03.24 17:26
W końcu upragnione zwycięstwo. Odskoczyliśmy trochę od strefy spadkowej po wygranej ŁKS z Puszczą i łapiemy oddech. Mecz jakością i swoim przebiegiem nie odbiegał od poprzednich występów, tylko tym razem przeciwnik już był na tyle słaby (i pewnie zmęczony dobrywką w PP), że nawet Zagłębiu udało się wygrać. Bolączki wciąż te same: wolna i niemrawa gra, brak zdecydowania pod bramką przeciwnika, głęboka obrona i licznienie na błędy przeciwnika. Nasze skrzydała to nadal dramat. Chodyna i Wdowiak nic nie dają z przodu, wszystkie kontry kończyły się ich złym rozegraniem. Niewiele zabrakło, a znów przegralibyśmy mecz przez słabą końcówkę. Żeby nie było, że same minusy, to coś pozytywnego. Kurminowski to jest dobry napastnik. Munioz to też dobry napastnik i widać, że we dwóch z Kurminem mogą fajnie się uzupełniać. Dioudis może niedużo pracy, ale dziś bardzo pewny. Nawet Nalepa bez babola i na szczęście wyłapał żółtą i jest bliżej kolejnej pauzy za kartki :]

processing comment 15 1
03.03.24 17:14
Zwycięstwo w żenującym stylu.. 
Przodek śpiewa - dzięki za walkę! Oni byli na meczu? Za jaką walkę? Powinno być - dzięki Korona za 3 pkt !
Gdybym ja tak pracował jak oni grają to już dawno bym był bezrobotny...
 
 

processing comment 17 3
03.03.24 17:14
guest profile picture
Piter74 (Gość)
Gra tragiczna. Od momentu prezentu od Korony gra polegająca na wybijaniu przeciwnika z uderzenia , destrukcyjna byleby wypierdzielić piłkę do przodu. Zero kreowania sytuacji wymiana trzech celnych podań w tempie to sztuka dla tej drużyny raczej nie osiągalna. Dąbrowski to jest jednak drewno niesamowite , ta czerwona kartka Kopacza to zasługa jego bezmyślnego zagrania. Dodatkowo Chodyna w skladzie przecież ten gość nic nie wnosi do gry. Taki typowy Fornalikowy nijaki styl. Zwyciestwo jest ale od oglądania tego meczu oczy bolą. Z Pogonią  w tym stylu to ja nawet nie chce sobie wyobrazać co będzie ale nie nastawiam się na zdobycz punktową.

processing comment 14 3