W poniedziałkowym starciu kończącym 30. serię gier PKO BP Ekstraklasy Zagłębie Lubin zremisowało na własnym stadionie ze Stalą Mielec 2:2. Bramki dla gospodarzy zdobyli Dawid Kurminowski oraz Bartłomiej Kłudka, natomiast dla drużyny przyjezdnej trafiali Alvis Jaunzems i Robert Dadok. Podział punktów sprawił, że „Miedziowi” utrzymali sześciopunktową przewagę nad strefą spadkową.

Trener Leszek Ojrzyński przed meczem ze Stalą Mielec zdecydował się na zaledwie jedną, wymuszoną zmianę w porównaniu do składu, który kilka dni wcześniej wygrał 3:1 na wyjeździe z Jagiellonią Białystok. W miejsce kontuzjowanego Mateusza Wdowiaka pojawił się Adam Radwański. Szkoleniowiec “Miedziowych” potwierdził tym samym swoją filozofię, że jeśli zespół odnosi zwycięstwo, to – o ile sytuacja kadrowa na to pozwala – nie dokonuje korekt w wyjściowej jedenastce.

Już w początkowych fragmentach spotkania pod bramką Zagłębia Lubin zrobiło się niebezpiecznie. W 2. minucie Dominik Hładun i Michał Nalepa mieli spore problemy przy wyprowadzaniu piłki, co wywołało niemałe zamieszanie. Na szczęście udało się opanować sytuację, choć emocji nie brakowało. Chwilę później, w 3. minucie, po faulu Michała Nalepy, z rzutu wolnego uderzał Karol Knap, lecz Hładun skutecznie sparował piłkę na bok. W odpowiedzi, w 7. minucie, po stałym fragmencie gry szczęścia próbował Kajetan Szmyt, ale tym razem to golkiper Stali, Jakub Mądrzyk, dobrze interweniował. W 21. minucie “Miedziowi” mogli mówić o dużym szczęściu — po strzale Guillaumiera z bliskiej odległości Dominik Hładun popisał się refleksem, pewnie łapiąc futbolówkę. W 27. minucie to jednak Zagłębie zdołało otworzyć wynik. Po dokładnym podaniu Adama Radwańskiego, Dawid Kurminowski znalazł się w dogodnej sytuacji i płaskim strzałem pokonał bramkarza gości, dając prowadzenie lubinianom.

W końcówce pierwszej połowy, w 43. minucie, Michał Nalepa został ukarany żółtą kartką za faul. Tym samym środkowy defensor będzie musiał pauzować w nadchodzących derbach Dolnego Śląska ze Śląskiem Wrocław, ze względu na nadmiar żółtych kartek. Jeszcze przed przerwą doszło do wymuszonej zmiany w szeregach Zagłębia. Kontuzjowanego Jakuba Kolana, który po starciu z rywalem odczuwał wyraźny ból w okolicy piszczela, zastąpił Tomasz Makowski. Pierwsza połowa zakończyła się prowadzeniem gospodarzy 1:0 po trafieniu Dawida Kurminowskiego. Choć wynik był korzystny dla Zagłębia, Stal Mielec stworzyła kilka dogodnych okazji i robiła wiele, by rezultat na przerwę był dla niej bardziej pomyślny.

Drugą połowę rozpoczęliśmy w podobny sposób, jak kończyliśmy pierwszą – od zmiany. Już w 46. minucie Bartłomiej Kłudka zastąpił Dawida Kurminowskiego. Po przerwie Stal Mielec zaprezentowała sporą determinację, starając się wywieźć z Lubina choćby punkt. Przyniosło to efekt w 54. minucie, kiedy Alvis Jaunzems, po dośrodkowaniu i złym ustawieniu defensorów Zagłębia, zmienił tor lotu piłki i pokonał Dominika Hładuna – choć nasz bramkarz mógł w tej sytuacji zachować się lepiej. W 64. minucie goście mieli idealną okazję na objęcie prowadzenia, jednak Maciej Domański zmarnował sytuację sam na sam, posyłając piłkę wprost w Hładuna. To, czego nie udało się dokonać Domańskiemu, chwilę później uczynił Robert Dadok. W 65. minucie pięknym uderzeniem z dystansu wyprowadził Stal na prowadzenie 2:1. 

Zagłębie szybko odpowiedziało. Już kilkadziesiąt sekund później, po centrostrzale Bartłomieja Kłudki, golkiper Stali – Jakub Mądrzyk – interweniował tak niefortunnie, że piłka razem z nim wpadła do siatki. W 66. minucie mieliśmy więc remis 2:2. W 77. minucie po podaniu Kajetana Szmyta bliski szczęścia był Damian Dąbrowski, jednak futbolówka po jego strzale przeleciała tuż nad poprzeczką. Jeszcze lepszą okazję Zagłębie miało w 85. minucie – Tomasz Makowski uderzał w zamieszaniu w polu karnym, ale Mateusz Matras w ostatniej chwili wybił zmierzającą do bramki piłkę.

W doliczonym czasie gry po dośrodkowaniu Tomasza Pieńki swoją szansę miał także Rafał Adamski, jednak został skutecznie zablokowany i nie oddał strzału.

Spotkanie zakończyło się remisem 2:2, a tym samym „Miedziowi” wydłużyli serię meczów bez porażki do czterech oraz zwiększyli przewagę nad strefą spadkową do sześciu oczek.

W kolejnej serii gier Zagłębie zmierzy się w derbowym starciu ze Śląskiem Wrocław (3 maja, godz. 17:30).

Pamiętajcie! DERBY DLA ZAGŁĘBIA!

30. kolejka PKO BP Ekstraklasy

28 kwietnia 2025 r., godz. 19:00 | KGHM Zagłębie Arena, Lubin

Zagłębie Lubin 2:2 Stal Mielec

bramki: Kurminowski 27, Kłudka 66 - Jaunzems 54, Dadok 65

Zagłębie Lubin

30. Dominik Hładun - 31. Igor Orlikowski, 25. Michał Nalepa, 5. Aleks Ławniczak, 16. Josip Ćorluka - 77. Kajetan Szmyt, 8. Damian Dąbrowski, 26. Jakub Kolan (45, 6. Tomasz Makowski), 18. Adam Radwański (59, 88. Rafał Adamski), 21. Tomasz Pieńko - 90. Dawid Kurminowski (46, 27. Bartłomiej Kłudka).

Stal Mielec

39. Jakub Mądrzyk - 27. Alvis Jaunzems, 18. Piotr Wlazło (81, 15. Marvin Senger), 21. Mateusz Matras, 3. Bert Esselink, 11. Krzysztof Wołkowicz (75, 23. Krystian Getinger) - 32. Fryderyk Gerbowski (56, 96. Robert Dadok), 20. Karol Knap, 6. Matthew Guillaumier, 92. Damian Kądzior (56, 10. Maciej Domański) - 25. Łukasz Wolsztyński (75, 9. Ravve Assayag).

żółte kartki: Kolan, Szmyt, Nalepa, Radwański - Senger.
sędziował: Sebastian Krasny (Kraków).
widzów: 3873.

Zagłębie Lubin - Stal Mielec

KGHM Zagłębie Arena 28-04-2025, 19:00
PKO Ekstraklasa, Kolejka - 30. kolejka

2:2
(1:0)
źródło: Własne, 90minut.pl

KONKURS TYPERA

mkszaglebie.pl
Sprawdź swoje umiejętności i typuj z MKSZaglebie.pl. Wygrywaj nagrody!

DODAJ KOMENTARZ (NIEZALOGOWANY)

Możliwość dodawania komentarzy została wyłączona!
 

KOMENTARZE (28)


29.04.25 19:43
Zagraliśmy słaby mecz i tyle.Cieszyć się trzeba z jednego punktu i z tego,że Mielec nie zdobył trzech.
Swoje też zrobił sędzia 5 fauli i 4 żółte kartki dla nas,dla mnie to wyglądało mało obiektywnie.
Po raz kolejny powtarzamy,że zawalone jest zimowe okienko i ławka jest słabą.
 

processing comment 5 0
29.04.25 16:10
Ja bym tak wstrzymał się z tym hura potymizmem na mecz z Maliniakami bo obiektywnie rzecz biorąc obiektywnie mówię to jak na dzień dzisiejszy to raczej oni lepszy futbol pokazują niż Zagłębie. Co nie oznacza że nie można ich pokonać. Co niestety będzie trudne !

Edytowano : 2025-04-29 16:11:12
processing comment 6 0
29.04.25 15:37
guest profile picture
Ważne,że nie przegrali tego ważnego meczu. Trenerze będzie miał  pan czas w okresie przygotowawczym i WZL będzie lepiej grało(stałe fragmenty,schematy-atak,obrona,wysoki presing,niski etc.). Powodzenia trenerze. 

processing comment 6 0
29.04.25 11:21
guest profile picture
Gramy z ostatnią druzyną w tabeli prowadzimy 1:0 schodzi napastnik za niego obrońca ... Deja vu.  W pewnym momencie drugiej połowy wygladało to tak że remis nam wystarcza powolne wporwadzanie piłki do gry granie w szerz ty do mnie ja do ciebie.
 Powiem tak - frajerstwo u siebie z ostatnia druzyną.

processing comment 5 0
29.04.25 08:56
Bardzo słabo to wyglądało.Stal była lepiej zorganizowana a w końcówce przeważała mając jednego zawodnika mniej.Problem za to miała z swoim bramkarzem,który podarował miedziowym remis.

processing comment 7 0
29.04.25 08:03
Mecz jak mecz odbył się nie ma co pamiętać gry (bo jej nie było) trzeba zapamiętać 1 punkt i tyle. Zawsze jest ważne 4 mecz nie przegrany.

processing comment 8 0
29.04.25 07:36
guest profile picture
emeryt (Gość)
Dąbrowski-to główny hamulcowy, prawie wszystkie podania do tyłu lub poprzek boiska.

processing comment 9 1
28.04.25 22:34
guest profile picture
do Skaza - oby pana Jeza nie bylo po zakonczeniu tego gownianego i spartaczonego sezonu. Jego i tych smiesznych ludzi z rady, ktorzy sie bawia w klub i biora pieniadze za nic

processing comment 15 0
28.04.25 22:20
Chyba wszyscy wiemy jak się skończy ten "Projekt" a raczej "Spontant" - Utrzymanie, nowy sezon 5/6 porażek z rzędu i Ojrzyński out i na kontrakcie do końca sezonu. Zamiast skończyć współpracę po sezonie to go zatrzymają bo się utrzyma. Oby Jeż podjął choć jedną dobrą decyzje i pożegnał Pana Leszka po ostatnim meczu sezonu.

processing comment 7 15
28.04.25 22:17
guest profile picture
Gosc13 (Gość)
Myślę, że się utrzymamy.  Ale drużyna na przyszły sezon do gruntownej przebudowy i to na wielu pozycjach. Na dzień dobry - bramkarz. Normalnie strach rozgrywać piłkę od tyłu a on dośrodkowaniach nie wspomnę. 

processing comment 4 2
28.04.25 21:42
No niestety ale nasza gra będzie tak wyglądała już do końca sezonu. Ojrzyński po prostu dobrał najbardziej odpowiednią taktykę do tego czym dysponuje. 
Nie mamy: kreatywnego lidera w środku pola, nie mamy "kilera" w ataku. Obrona, jak już wcześniej pisałem, może grać cały mecz w miarę przyzwoicie ale i tak jakieś błędy popełni, to nie uniknione. Bramkarz? Ciężko powiedzieć. Coś niby próbuje ale przy każdej wrzutce panika nieunikniona.
Z malinowymi remis biorę w ciemno aczkolwiek wierzę że wygramy.
 

Edytowano : 2025-04-28 21:43:20
processing comment 6 3
28.04.25 21:05
guest profile picture
Choć statystyki na koniec wskazywały jeszcze bardziej na Stal, tym razem nie udało się wygrać. Szkoda. Niektórzy powiedzą niezasłużony remis, ale wolałabym skandaliczne zwycięstwo. Czekam na niesprawiedliwe zwycięstwo że Śląskiem.

processing comment 6 5
28.04.25 21:00
guest profile picture
Pojara (Gość)
Szkoda wyniku....raz bo usiebie,
dwa, bo na 99,9% zwycięstwo dałoby utrzymanie.
 
Tem mecz móglby skutkować tym, że Wrocławiu Śląsk musiałby, a my moglibyśmy..
Wymarzony komfort, a to dawałoby nam mega przewagę.
 
Boli to że tak źle zagraliśmy ze Stalą a nie z Lechem czy Bóg wie kim.
Z taką drużyną nie porwaliśmy się na grę kombinacyjną, na jeżdżenie dupą po murawie.
Zabrakło charakteru i woli zwycięstwa.....jak to mówią, kto nie ryzykuje ten nie pije szmpana.
 
 
 
 

processing comment 13 0
28.04.25 20:57
Tak jak wczesniej pisałem moje obawy się potwierdziły !

processing comment 8 1
28.04.25 20:56
Z taką grą w to derbach dostaniemy łomot

processing comment 9 4
28.04.25 20:51
Coś tam ciśniemy, ale widać brak jakości. Zagrania i strzały niechlujne byle kopnąć w stronę bramki. Jedynie coś tam zaangażowania widać. 

processing comment 6 0
28.04.25 20:29
Ku..wa bo już inaczej się nie da. Stal Mielec robi na boisku w Lubinie co chce. Czy jest ktoś kto weźmie te miernoty za mordy. 

processing comment 8 0
28.04.25 20:29
O matko bramkarz Stali nam pomaga. Może tego nie przegramy. Z trybun to nawet tego nie widziałem i już wyklinałem chyba Kłudkę.

processing comment 8 1
28.04.25 20:25
No i wracamy do "walki o spadek"

processing comment 7 3
28.04.25 20:20
Dlaczego drużyna Zagłębia jest taka mierna. My nie radzimy sobie że Stalą Mielec. No litości. Wygrali 3 mecze z rzędu i co już myślą że są mistrzami świata. Nic się nie zmienia, po raz kolejny brak ambicji. Zero zaangażowania. 

processing comment 12 3
28.04.25 20:19
ja jebie co oni grają to jest jakiś dramat. Kłudka za napastnika buahahaha Obrona Częstochowy przed wielką Stalą Mielec. Jak dowieziemy remis to będzie cud. 5 w obronie a oni i tak dają sobie strzelić bramkę.
Już dwie zdążyli stracić. Zwykłe dziady bez honoru

Edytowano : 2025-04-28 20:25:52
processing comment 6 4
28.04.25 20:18
guest profile picture
Pojara (Gość)
Wyszli po przeriwe i już 1:1
Ręcznik na bramce to i Stal gola wpakowała.
Widać, że nie nasi nie chcą tego przegrać....typowo asekuracyjna gra.
Ale jak się broni wyniku, to zazwyczaj nie wychodzi i rezultat jest w odwrotną stronę.
 

processing comment 8 2
28.04.25 20:13
@krzyzyk31
 
Kłudka za napastnika. 
WTF ?

processing comment 9 1
28.04.25 20:11
Siedzę na trybunach i chyba wszedł Kłudka. Tak ,tak gramy 5 w obronie. Normalnie nie wierzę, to się dzieje naprawdę. Chyba czas założyć czarną opaskę na oczy.

processing comment 9 1
28.04.25 19:51
1. połowa to typowa padaka.
Jedna dobra akcja. Fajnie że zakończona bramką.
Dużo szczęścia pod własną bramką.

processing comment 9 0
28.04.25 19:40
Już sam nie wiem, ale od tej murarki oczy bolą i serce  krwawi. Ja wiem, że stawka jest ogromna, ale to tylko Stal Mielec i w dodatku u siebie. Jak tak ma wyglądać następny sezon to mecze u siebie tylko dla wytrawnych kibiców. Ja odpadam.

processing comment 9 0
28.04.25 19:37
guest profile picture
Wszystkie statystyki na korzyść Stali, ale to my prowadzimy. I o to właśnie chodzi w piłce. I na tym polega przewaga piłki nad innym konkurencjami. Skandal i oby tak dalej.

processing comment 2 6
28.04.25 19:06
2 minuty meczu i 2 babole w rozgrywaniu piłki "od tyłu".
Myślałem ze Ojrzyński ograniczy taki sposób wprowadzania piłki do gry przez bramkarza.

processing comment 9 0