Mimo osiągnięcia pozytywnego wyniku w Krakowie przed tygodniem, trener Waldemar Fornalik nie zdecydował się na dokonanie wielu roszad w pierwszym składzie. Jedyną korektą było wystawienie w pierwszej jedenastce Tornike Gaprindashvilego, który zastąpił Damjana Bohara. Jak się później okazało, decyzja o desygnowaniu Gruzina do gry była słuszna.
Pierwsze minuty były dość nerwowe w wykonaniu Zagłębia Lubin. Stal Mielec miała na celu przyciśnięcie naszej drużyny i w pierwszym kwadransie jej się to udało. Już w 3. minucie spotkania groźnie pod naszą bramką główkował były gracz „Miedziowych”, Mateusz Matras. Strzał „Marixa” minął jednak słupek bramki strzeżonej przez Sokratisa Dioudisa. W kolejnych akcjach zawodnicy Stali byli albo blokowani, albo nasi gracze w odpowiednim momencie umiejętnie przerywali ataki gości. W kolejnych minutach lubinianie zaczęli się odgrażać, a Stal nie dość, że nie była w stanie nam zagrozić, to jeszcze taktycznie wyglądała gorzej od naszej drużyny, która potrafiła wykorzystać wolne przestrzenie między formacjami. Pierwsze poważne ostrzeżenie rywale otrzymali w 26. minucie, gdy Kacper Chodyna uderzył mocno po ziemi, jednak dobrze interweniował Bartosz Mrozek, parując strzał na rzut rożny. W 32. minucie Bartosz Kopacz po dośrodkowaniu bardzo dobrze uderzył piłkę głową, ale doskonale interweniował w tej sytuacji bramkarz Stali. To co nie udało się Kopaczowi, udało się minutę później Tornike Gaprindashvilemu. Po kolejnym rzucie rożnym Gruzin skorzystał z zamieszania podbramkowego i z bliskiej odległości mocnym strzałem pokonał Mrozka. Już w 41. minucie mogło być 2:0 dla Zagłębia Lubin. Ponownie próbował Bartosz Kopacz, ale jego mocne uderzenie lewą nogą ponownie kapitalnie wybronił Mrozek. W doliczonym czasie gry Zagłębie Lubin zdobyło drugiego gola. Lubinianie rozegrali koncertową kontrę, a gola z około pięciu metrów po podaniu Łukasza Łakomego zdobył Dawid Kurminowski. Do przerwy zawodnicy Waldemara Fornalika prowadzili 2:0 po dobrej grze i prowadzenie było w pełni zasłużone.
W drugiej połowie pierwsza groźna sytuacja należała do gości. Po podaniu Krystiana Getingera do piłki doszedł Fabian Hiszpański. Choć zawodnik był niepilnowany, w doskonałej sytuacji nie zdołał celnie wykończyć główką dobrego podania. W tej sytuacji bardzo źle zachowali się obrońcy „Miedziowych”. Kolejna groźna sytuacja również należała do gości. W 69. minucie wprowadzony z ławki Koki Hinokio uderzył płasko z dystansu, ale choć na raty, to skutecznie interweniował Dioudis. W 82. minucie spotkania doskonałą sytuację na podwyższenie prowadzenia mieli lubinianie. Najpierw z dystansu uderzał Kacper Chodyna, a następnie dobitkę próbował wykończyć rezerwowy Tomasz Pieńko, ale w obu sytuacjach rewelacyjnie bronił Mrozek.
„Miedziowi” ostatecznie wygrali 2:0 i Stal Mielec może być wdzięczna swojemu bramkarzowi, że wynik ten nie był wyższy. Piłkarze Waldemara Fornalika dzięki wygraniu czterech meczów z rzędu doskoczyli do górnej części tabeli i obecnie zajmują 7. miejsce w ligowej stawce.
Wielkie, wielkie, wielkie!
19 maja 2023, 18:00 - Lubin (Stadion Zagłębia)
Zagłębie Lubin 2:0 Stal Mielec
bramki: Gaprindaszwili 33, Kurminowski 45
Zagłębie Lubin
87. Sokrátis Dioúdis - 27. Bartłomiej Kłudka, 2. Bartosz Kopacz, 5. Aleks Ławniczak, 13. Mateusz Grzybek - 26. Kacper Chodyna, 20. Marko Poletanović, 99. Łukasz Łakomy (75, 6. Tomasz Makowski), 18. Filip Starzyński (64, 21. Tomasz Pieńko), 9. Tornike Gaprindaszwili (75, 7. Saša Živec) - 90. Dawid Kurminowski (86, 15. Martin Doležal).
Stal Mielec
41. Bartosz Mrozek - 17. Fabian Hiszpański (74, 24. Maciej Wolski), 74. Kamil Kruk, 21. Mateusz Matras, 4. Marcin Flis, 23. Krystian Getinger (74, 6. Leândro) - 10. Mateusz Mak (59, 8. Kōki Hinokio), 32. Fryderyk Gerbowski (80, 11. Mikołaj Lebedyński), 18. Piotr Wlazło (74, 16. Paweł Żyra), 7. Maciej Domański - 92. Bartłomiej Ciepiela.
żółte kartki: Ciepiela, Kruk.
sędziował: Paweł Malec (Łódź).
widzów: 5822.
