Trener Leszek Ojrzyński zdecydował się na kilka zmian w wyjściowym składzie Zagłębia Lubin na mecz z Radomiakiem Radom w porównaniu do poprzedniego ligowego spotkania. Od pierwszych minut na boisku zameldowali się między innymi Marek Mróz, Igor Orlikowski oraz Dawid Kurminowski. W składzie „Miedziowych” zabrakło natomiast Mateusza Wdowiaka i Adama Radwańskiego, którzy zmagają się z urazami i nie byli do dyspozycji sztabu szkoleniowego na wyjazdowe starcie w Radomiu.
Po serii negatywnych opinii i fali krytyki, jaka spadła na lubiński zespół i trenera Ojrzyńskiego w ostatnim czasie, kibice z niecierpliwością czekali na odpowiedź drużyny – szczególnie, że rywal znajdował się w bardzo dobrej formie. Pierwsza odsłona spotkania nie przyniosła wielkich emocji, ale trzeba przyznać, że zawodnicy Zagłębia prezentowali się lepiej niż w poprzednich spotkaniach. W 25. minucie lubinianie mieli świetną okazję do objęcia prowadzenia – po dobrym zagraniu od Jakuba Kolana, Dawid Kurminowski minął bramkarza, lecz za daleko wypuścił sobie piłkę i jego strzał wślizgiem był niedokładny.
Niemal natychmiast odpowiedzieć próbowali gospodarze – po zamieszaniu w polu karnym piłka trafiła jednak w ręce Dominika Hładuna. W 31. minucie piłkarze Zagłębia otworzyli wynik meczu – po dośrodkowaniu z rzutu rożnego autorstwa Damiana Dąbrowskiego, głową do siatki trafił Igor Orlikowski. Zdobyta bramka była dla młodego obrońcy szczególna – zadedykował ją swojemu zmarłemu niedawno tacie.
W 39. minucie swoich sił z dystansu spróbował jeszcze Damian Dąbrowski, jednak jego uderzenie minęło bramkę Radomiaka. Do przerwy lubinianie prowadzili 1:0, a ich gra – choć wciąż daleka od ideału – prezentowała się zdecydowanie lepiej niż w niedawnych meczach. Potwierdzeniem tego był chociażby fakt, że w pierwszej połowie zawodnicy Zagłębia wymienili 215 podań przy skuteczności na poziomie 73%. Choć nie jest to wynik wybitny, należy go ocenić pozytywnie – zwłaszcza w zestawieniu z wcześniejszymi meczami, gdy celność podań oscylowała w okolicach 50%.
W drugiej połowie to Radomiak Radom zaczął grać odważniej, czego efektem były dwie groźne sytuacje pod bramką Zagłębia. Najpierw skuteczną interwencją popisał się Dominik Hładun, a chwilę później rywala skutecznie zablokował Michał Nalepa. W 49. minucie doszło do kuriozalnej sytuacji – po bardzo długim wrzucie z autu autorstwa Jana Grzesika piłka wpadła do bramki lubinian. Bramkarz Zagłębia, Dominik Hładun, zachował się w tej akcji dość niepewnie, co niemal kosztowało nasz zespół stratę gola. Na szczęście dla „Miedziowych”, ponieważ nikt nie dotknął piłki po wrzucie z autu, trafienie nie zostało uznane, a gra została wznowiona rzutem wolnym dla gości. Lubinianie mogą mówić o dużym szczęściu w tej sytuacji.
W 59. minucie mecz został przerwany z powodu intensywnych opadów śniegu. Gra została wstrzymana na kilkadziesiąt minut. Po wznowieniu spotkania zespół Zagłębia zdobył drugiego gola – po dośrodkowaniu Kajetana Szmyta z rzutu rożnego do siatki trafił Aleks Ławniczak. Radość lubinian nie trwała jednak długo, bo po analizie VAR sędzia anulował trafienie. Powodem była pozycja spalona Josipa Ćorluki, który według arbitra utrudnił interwencję bramkarzowi Radomiaka.
W 85. minucie nasi piłkarze mogli przypieczętować zwycięstwo – po wrzucie z autu Igor Orlikowski znalazł się w dobrej sytuacji, lecz został skutecznie zablokowany przez Kamila Pestkę.
Ostatecznie Zagłębie Lubin dowiozło skromne prowadzenie do końca i wygrało 1:0. Tym samym zespół przerwał niechlubną serię sześciu spotkań bez zwycięstwa i po dwóch miesiącach znów mógł cieszyć się z kompletu punktów. Wygrana pozwoliła „Miedziowym” opuścić strefę spadkową.
27. kolejka PKO BP Ekstraklasy
5 kwietnia 2025 r., godz. 14:45 | Stadion im. Braci Czachorów, Radom
Radomiak Radom 0:1 Zagłębie Lubin
bramka: Orlikowski 30
Radomiak Radom
1. Maciej Kikolski - 13. Jan Grzesik, 25. Marco Burch (58, 11. Capita), 74. Steve Kingué, 5. Saad Agouzoul, 33. Kamil Pestka - 15. Abdoul Tapsoba (70, 7. Pedro Perotti), 6. Bruno Jordão (57, 10. Roberto Alves), 28. Michał Kaput (69, 88. Francisco Ramos), 27. Rafał Wolski - 17. Renat Dadaşov (82, 19. Rafael Barbosa).
Zagłębie Lubin
30. Dominik Hładun - 31. Igor Orlikowski, 25. Michał Nalepa, 5. Aleks Ławniczak, 16. Josip Ćorluka - 77. Kajetan Szmyt (90, 11. Arkadiusz Woźniak), 26. Jakub Kolan, 8. Damian Dąbrowski, 7. Marek Mróz (80, 29. Marcin Listkowski), 21. Tomasz Pieńko (71, 27. Bartłomiej Kłudka) - 90. Dawid Kurminowski (71, 88. Rafał Adamski).
żółte kartki: Tapsoba - Ćorluka, Kłudka, Listkowski.
sędziował: Tomasz Kwiatkowski (Warszawa).
widzów: 8062.
Mecz został przerwany w 59. minucie na 34 minuty z powodu obfitych opadów śniegu.
