Na dwóch zwycięstwach zakończyła się dobra seria Zagłębia Lubin. Po wygranych z GKS-em Katowice i Rakowem Częstochowa "Miedziowi" rozegrali słabe spotkanie i przegrali u siebie z Wisłą Płock 0:2. Gole dla przyjezdnych strzelili Łukasz Sekulski i Saïd Hamulic.

Lubinianie stanęli przed szansą zakończenia intensywnego ligowego okresu trzecim zwycięstwem z rzędu. Trener Leszek Ojrzyński w wyjściowym składzie zmienił chorego Kamila Nowogońskiego oraz Igora Orlikowskiego. W ich miejsce pojawili się Szymon Łyczko oraz Mateusz Grzybek. 

Początek spotkania dawał nadzieję, że nasi zawodnicy pójdą za ciosem. Już w 1. minucie Filip Szymczak dograł zewnętrzną częścią stopy do Mateusza Grzybka, a jego uderzenie z problemami zatrzymał Rafał Leszczyński. W 13. minucie Szymczak ponownie wykreował okazję partnerowi. Tym razem do strzału doszedł Marcel Reguła, jednak także on nie zdołał pokonać bramkarza Wisły. Goście odpowiedzieli chwilę później. Łukasz Sekulski znalazł się w dobrej sytuacji, ale skutecznie interweniował Zlatan Alomerović. Z każdą kolejną minutą spotkanie traciło na tempie. Zagłębie miało coraz większe problemy z przedostaniem się pod bramkę rywala i tworzeniem dogodnych okazji. W 30. minucie po rzucie rożnym główkował Aleks Ławniczak, ale Leszczyński pewnie zatrzymał jego próbę. Tuż przed przerwą skuteczniejsza okazała się Wisła. W 44. minucie Sekulski pokonał Alomerovicia i płocczanie zeszli do szatni z jednobramkowym prowadzeniem. W tej sytuacji fatalnie zachował się Łyczko, który stracił futbolówkę, a Aleks Ławniczak i Zlatan Alomerović również w polu bramkowym mogli dać z siebie więcej.

"Miedziowi" po przerwie szybko spróbowali odpowiedzieć. W 48. minucie z dystansu uderzył Reguła, któremu niewiele zabrakło do wyrównania. Dziewięć minut później głową strzelał Szymczak, ale Leszczyński po raz kolejny nie dał się zaskoczyć. Leszek Ojrzyński zdecydował się na korekty i to spore. W 58. minucie dokonał jednocześnie czterech zmian. Z boiska zeszli Mateusz Grzybek, David Čolina, Szymon Łyczko i Filip Szymczak, a zastąpili ich Damian Michalski, Sebastian Kerk, Mihael Mlinarić oraz Michalis Kosídis. Tak duża liczba roszad nie przyniosła jednak oczekiwanego efektu. Zagłębie dłużej utrzymywało się przy piłce, ale nadal niewiele z tego wynikało. W 69. minucie przewrotką próbował Kerk, lecz piłka minęła bramkę. Później Kosídis zgrał futbolówkę do Michalskiego, którego zbyt lekki strzał głową nie sprawił Leszczyńskiemu problemów. W 84. minucie swoją kolejną okazję miał Reguła. Po widowiskowym indywidualnym rajdzie mocne uderzenie Marcela odbił jednak bramkarz Wisły. Niedługo później zza pola karnego strzelał Filip Kocaba, ale wyraźnie przestrzelił. W doliczonym czasie gry Zagłębie zupełnie straciło kontrolę nad wydarzeniami na boisku. Lubinianie kilkukrotnie łatwo pozbywali się piłki we własnej strefie obronnej. Najpierw, po fatalnym zagraniu Mihaela Mlinaricia, wykorzystać to mógł Olaf Kobacki, który wyszedł sam na sam z Alomeroviciem, ale trafił w poprzeczkę. Chwilę później "Miedziowi" nie mieli już tyle szczęścia. Saïd Hamulic uderzył po długim rogu i przypieczętował zwycięstwo Wisły.

Po dwóch kolejnych zwycięstwach Zagłębie tym razem wyraźnie obniżyło poziom. Samo posiadanie piłki i liczba strzałów nie przełożyły się na realne zagrożenie. Wisła była konkretniejsza, wykorzystała słabości naszej drużyny i zasłużenie zabrała z Lubina trzy punkty.

9. kolejka PKO BP Ekstraklasy

20 września 2026 r., godz. 14:45 | KGHM Zagłębie Arena, Lubin

Zagłębie Lubin 0:2 Wisła Płock

bramki: Sekulski 45, Hamulić 90+4

Zagłębie Lubin

33. Zlatan Alomerović - 13. Mateusz Grzybek (58' 4. Damian Michalski), 5. Aleks Ławniczak (82' 31. Igor Orlikowski), 25. Michał Nalepa, 3. Roman Jakuba, 6. David Čolina (58' 37. Sebastian Kerk) - 44. Marcel Reguła, 39. Filip Kocaba, 8. Damian Dąbrowski, 19. Szymon Łyczko (58' 88. Mihael Mlinarić) - 18. Filip Szymczak (58' 9. Michalis Kossídis).

Wisła Płock

12. Rafał Leszczyński - 21. Žan Rogelj, 4. Marcus Haglind-Sangré, 35. Marcin Kamiński, 34. Afonso Silva, 19. Dion Gallapeni - 57. Samuel Akere (65' 7. Olaf Kobacki), 18. Jurica Pršir (70' 88. Kyriákos Savvídis), 5. Sidnei Tavares (81' 3. Marcin Flis), 23. Patryk Kun (81' 16. Fabian Hiszpański) - 20. Łukasz Sekulski (82' 10. Saïd Hamulic).

Żółte kartki: Szymczak, Čolina, Grzybek, Nalepa - Afonso Silva, Kun. Żółtą kartką został również ukarany rezerwowy zawodnik Zagłębia Arkadiusz Woźniak.
Sędzia: Marcin Szczerbowicz (Olsztyn).
Widzów: 4863.

Zagłębie Lubin - Wisła Płock

KGHM Zagłębie Arena 20-09-2026, 14:45
PKO Ekstraklasa, Kolejka - 9. kolejka

0:2
(0:1)
źródło: Własne

KONKURS TYPERA

mkszaglebie.pl
Sprawdź swoje umiejętności i typuj z MKSZaglebie.pl. Wygrywaj nagrody!

DODAJ KOMENTARZ (NIEZALOGOWANY)

Możliwość dodawania komentarzy została wyłączona!
 

KOMENTARZE (28)


21.09.26 13:19
Co za kaszanka przegrywamy 0:1 a cała drużyna na własnej połowie broni wyniku.Żenada

processing comment 14 0
21.09.26 12:10
guest profile picture
Obiektywny (Gość)
Czytam część opinii i jestem zdziwiony - czepiamy się ofensywnych graczy: Reguły, Szymczaka, Łyczki - jest ich trzech, są osamotnieni, tylko czasem doskoczy Grzybek, czasem Colina - więc szarpią sami - Szymczak w 15 minut mógł mieć 2 asysty po prawie solowych akcjach.  Reguła -  a z kim on ma grać, szarpie sam bo kiedy trzeba rozegrać wszyscy uciekają od piłki, raz podbiegł Kerk potem cofnięty do roli wybijacza @[UserID=-1]Gred[/user] gdybyś napisał z kim miał rozegrać piłę będę wdzięczny; Łyczko, zagrał z Szymczakeim fajną akcj a potem dostał info z ławki ze ma bronić i nie latał do przodu - pełna zgoda z @[UserID=-1]Rewa[/user] zobaczcie na tą sytuację, wszyscy mu uciekli, nikt nie wyszedl do piły - Dabrowski (rozgrywajacy) sie schował, Jakuba i Colina zostali w tyle, spresowali go, chcial grac w piłkę probowal iśc sam do przodu i stracil, co mial zrobić - wywalic w aut, mozna było jeszcze zablokowac dosrodkowanie (Jakuba), zlapac (Alomerovic), zablokowac napastnika (Lawniczak) - nie ma co na chlopaka wieszac psow, bo winnych jest wielu innychpo przerwie czepiamy sie Mlinaricia, Kerka (weszli w 60 minucie) - mniej wiecej od 75 grali jako ostatni obroncy, wybijacze do przodu i zabezpieczenie bo w ataku grali Nalepa i Michalski, tak jak fajnie ktoś napisał, kiedy goniliśmy wynik na skrzydłach grali Jakuba i Ławniczak - taktycznie wyglądało to dramatycznieZa to odpowiada trener i nikt inny - przegrywamy a wchodzą dwaj obrońcy, to on odpowiada za brak szans dla Dziewiatowskiego, Popielca, Ligockiego, D. Nowogońskiego - rozumiem choroby Sypka, K. Nowogońskiego ale mamy chyba jakieś rezerwy

processing comment 10 0
21.09.26 11:38
  Zgodnie ze swoją zapowiedzią przestałem chodzić na mecze Zagłębia i oglądam je w telewizorni i można się dowiedzieć trochę więcej. Otóż Nowogoński i Sypek są chorzy. Pewnie przeziębienie, bo pół Lubina już smarka. Co do meczu to zagraliśmy jak zawsze czyli z zębem, poświęceniem i na aferę. Milion kopnięć w pole karne, bo trudno to nazwać dośrodkowaniami. Niby się wszystko zgadzało, ale nic nie chciało wpaść. Tak po prawdzie to ile można mieć farta i w ataku i w obronie. Takie mecze tak obnażają prymitywny styl Zagłębia aż oczy bolą. Najgorsze jest to , że nie ma alternatywy, bo zwyczajnie zmiana trenera może tylko pogorszyć wyniki. Materiał piłkarski do dynamicznej kreatywnej gry w Zagłębiu prawie nie istnieje. Takie mecze pokazują, że atakowanie tylko 3 zawodników nic nie daje. Brakuje ofensywnego pomocnika box to box. Mamy za to Dąbrowskiego który nawet nie biega do kontrataku i pozoruje grę obronną. Co do obrony to oczywiście wygląda to solidnie bo zagęszczamy światło bramki, ale zdarzą się takie mecze że będą obcierki, ręki w polu karnym, czy zwyczajnie piłka przejdzie bo będzie dobrze dograna. Zagęszczając światło bramki, odpuszczamy przed pole bo mamy mniej zawodników. Ja wiem że to dla niektórych wygląda to efektownie jak Nalepa walczy, blokuje czy skacze raz za razem do głowy. Niestety taka taktyka to przeżytek, bo nowoczesny futbol opiera się na przerywaniu akcji w drugiej linii. W naszych meczach wszystko widać jak na dłoni. Jesteśmy za nisko by zawiązać kontratak jak odzyskamy piłkę. Jednocześnie jak uda się nam zawiązać atak pozycyjny to wygląda to tak sztywno i wolno i czytelnie że przeciwnik nie ma problemu z obroną. Najgorsze jest to że jesteśmy w punkcie że nie ma wyjścia. Jesteśmy skazani na Leszka, bo punktuje, ale z drugiej strony dostajemy prymitywny futbol. Władze klubu muszą sobie odpowiedzieć czy tym przeciągną ludzi na stadion. Ja jestem na NIE i nie zamierzam płacić za taką ujnię. Co do meczu to tak po prawdzie nie można nikogo wyróżnić czy też zganić, bo grali taktykę trenera tylko nie mieli farta. Najgorsze jest to że wynik w miarę dobre są, podobno jest super atmosfera w drużynie, tylko My kibice co mecz musimy mocno wspierać przemysł monopolowy.

processing comment 11 0
20.09.26 21:41
guest profile picture
Madera (Gość)
Ech...dwa mecze OK, a później piaskiem w tryby. To pokazuje, że nie ma stabilności. Jest szczęscie, okoliczności, czasami przypadek - reasumując zero taktyki i umiejętności. 

processing comment 6 0
20.09.26 20:18
guest profile picture
Obiektywny (Gość)
Na koniec jeszcze słowo o sędziowaniu, bo tak słabego typa tu jeszcze nie było.
Żeby była jasność — nie przez sędziego przegraliśmy ten mecz. Zagłębie samo ma sobie sporo do zarzucenia i przede wszystkim musi spojrzeć na swoją grę. Dziwne gwizdki, nierówne traktowanie zawodników, kartki lecące praktycznie w jedną stronę i przede wszystkim brak pozwolenia na normalną, płynną grę. To, co dzisiaj wyprawiał pseudosędzia szczerbowicz - później dziwimy się, że polska liga ma problem z płynnością, tempem i widowiskowością. Jak zawodnik wie, że przy każdym kontakcie może być gwizdek, to zamiast walczyć o piłkę i grać agresywnie, zaczyna uważać przede wszystkim na decyzję arbitra.
 
Jak najmniej takich "cymbałow" w polskiej piłce

processing comment 8 0
20.09.26 19:56
A gdzie nasz jedyny skrzydłowy Sypek ? Co się stało że nie było go w składzie ?

processing comment 4 1
20.09.26 19:33
guest profile picture
Panie Prezesie miej Pan odwagę i daj nam trenera z pomysłem na tą drużynę bo na tą żenade nie idzie patrzeć🤮

processing comment 7 0
20.09.26 19:08
guest profile picture
Obiektywny (Gość)
Ten mecz miał odpowiedziec na pytanie o co będziemy grać i odpowiedż jest zdecydowanie nie taka jak wszyscy byśmy chcieli. Jest smutek, wkurzenie bo zamiast wygrać u siebie z przeciętniakami wbiliśmy się w to samo średnictwo.
 
 
Wisła przyjechała, zagrała konkretnie i skutecznie. Pokazała, że Zagłębie w ataku pozycyjnym nie istnieje. Nie chodzi tylko o ten jeden mecz. Ofensywa po prostu nie wie, co ma grać. Nie widać schematów, automatyzmów, pomysłu na rozciągnięcie obrony przeciwnika czy szybkiego przeniesienia ciężaru gry. Jest podawanie wszerz, do tyłu, czekanie i liczenie na indywidualny przebłysk. Kiedy trzeba przejąć inicjatywę i rozegrać atak pozycyjny przeciwko ustawionemu rywalowi, okazuje się, że nie mamy na to pomysłu.
 
 
To problem sztabu i trenera - zamyka się mocno w doborze zawodników. Jeśli ustawienie i dobór ludzi jest taki (gra trzema ofensywnymi zawodnikami, laga i murarka), to efekt będzie właśnie taki jak dzisiaj. Mlinarić i Kerk mają być ofensywnymi argumentami, a momentami wyglądają tak, jakby byli schowani przed własną ofensywą. Zamiast być wysoko, szukać piłki między liniami, wchodzić w pojedynki i kreować przewagę, są cofnięci i często kompletnie niewidoczni. Nawet komentatorzy są zdziwieni dlaczego Mlinaric, który kmiał być napastnikiem cofa się po piłke i rozgrywa, zamiast wykańczac akcje.
 
 
Panie Trenerze Ojrzyński — co drużyna ma właściwie grać?
Z przodu mamy chaos. Dośrodkowania latają jak baloniki, bez odpowiedniego tempa i jakości. To zasługa trenera Ojrzyńskiego. Nie ma odpowiedniego ruchu bez piłki. Nie ma gry między liniami. Nie ma szybkiej wymiany podań. Nie ma wejść z drugiej linii. Nie ma pomysłu, jak rozmontować ustawioną defensywę. Dokładnie tego, czego potrzebujesz, kiedy przeciwnik oddaje ci piłkę
 
 
Na plus tylko Marcel Reguła i Filip Kocaba. Kocaba kolejny raz pokazuje, że jako defensywny pomocnik daje zespołowi zabezpieczenie i charakter. I naprawdę trudno zrozumieć, po co na siłę kombinować, skoro Filip może spokojnie wystarczyć jako „szóstka”. Dodajmy mu kogoś kreatywnego, kto rozegra piłkę, uporzdkuje grę, zamiast przecinkaów, biegaczy Kolanów i człapaków Dąbrowskich. Tym razem  Alomerović nie pomógł. Bramkarz nie zawsze będzie ratował zespół, szczególnie jeśli reszta drużyny nie daje mu odpowiedniego marginesu błędu.
 
 
Trudno przejść obojętnie obok słów trenera, że „nie był to zły mecz”, „po przerwie wyglądaliśmy zdecydowanie lepiej” i że trzeba zaakceptować dobrą obronę Wisły. Zamiast gadac bzdury wymyślo co zrobić, zeby tę obronę rozmontować. Kilka sytuacji bramkowych nie oznacza jeszcze dobrze funkcjonującej ofensywy.
 
 
Czas na kilka decyzji przed drugą częścią rundy - dość gadania o analizach, wyciąganu wniosków, bo nic z tego nie wynika, po 9 meczach można stwierdzić że Zagłębie zagrało jeden dobry mecz na 80-leciae reszta to chaos i maszyna losujaca wynik, do tego straciliśmy jakieś 6-9 punktów z przeciętniakami.
 
Co będzie wtedy, kiedy przyjdą kolejne trudne mecze? A tych łatwych raczej nie będzie.
Górnik, Lech, Jagiellonia i inne wymagające spotkania. Druga połowa rundy będzie dużo trudniejsza, a rywale nie będą czekać, aż Zagłębie wymyśli, jak chce grać. Bez pomysłu na atak pozycyjny, bez odpowiedniego doboru zawodników i bez jasnego planu na ich wykorzystanie trudno myśleć o czymkolwiek więcej niż o kolejnych meczach, w których będziemy liczyć na pojedyncze przebłyski.Mamy trzy tygodnie. Panie Trenerze — czas wreszcie pokazać, co to Zagłębie ma grać. Bo na razie tego po prostu nie widać.

processing comment 21 0
20.09.26 18:37
guest profile picture
U21 czyli nasza lokalna gwiazda niech zacznie więcej zespołowo grać, bo te na siłę kiwki, samolubne ego strzały nie świadczą o poziomie zawodnika i naprawdę ciężko się to ogląda. Walczakowania nie można odmówić ale to niestety za mało. Piłka nożna do gra zespołowa. Brak zespołu to brak wyników. Amen 

processing comment 9 5
20.09.26 18:30
guest profile picture
Kolejny mecz gdzie nie istniejemy w ataku pozycyjnym.obwinianie Łuczki za strate bramki, to trochę przesada.nie miał komu podać to spróbował sam wyjść z piłką.nie udało się, ale dalej po przejęciu piłkarz Wisły miał 2 naszych, mimo tego dośrodkował, gdzie było 2 naszych obrońców i bramkarz.w sumie 2 możliwości uratowania sytuacji i brak jakiejkolwiek reakcji. Gdzie była asekuracja?Problemem jest to że skrzydłowi kompletnie nie mają z kim grać, bo brakuje pomocnika/ofensywnego pomocnika, który się pokaze do gry. Duet Dabrowski/Kocaba nie ma pojęcia o atakowaniu, potrafią tylko przeszkadzac.ustawienie Ławniczaka i Jakuby na wahadlach, kiedy mamy grać w ataku pozycyjnym, to strzał w stopę.Pierwszy to techniczny kołek, któremu mecz życia wyszedł z Rakowem, a drugi chyba nigdy na tej pozycji nie gral.granie 5 obrońców, gdy trzeba prowadzić atak pozycyjny to kpina i sabotaż.nie można było przejść na grę 4 obrońców i dorzucić jakiegoś ofensywnego, skoro Wisła się tylko niby broniła?Teraz pewnie Łuczko się nie podniesie z ławki, za to że próbował grać odważnie.na przyszłość będzie grał bezpiecznie, do tyłu lub w aut...tak jak reszta zespołu.ile jesCze Milinaric będzie grał meczów, żeby udowodnić, że się nie nadaje na ten poziom? A Popielec od siedzenia na lawce nabawi się odcisków.Dzis była idealna okazja żeby mu dać szansę, ale po co...

processing comment 18 2
20.09.26 18:30
guest profile picture
Dombrowski co on robił w składzie to ja nie wiem , drugi na ławce Woźniak jest na kazdyt mecz pytanie po co 

processing comment 9 3
20.09.26 18:24
guest profile picture
Oldboy (Gość)
Wystawienie tego młokosa od pierwszej minuty dobrze skończyć się nie mogło, taki h wpuszcza się przy dobrym wyniki na 5min przed końcem meczu, trener przeszkadza a nie pomaga

processing comment 6 6
20.09.26 18:18
Nic się nie zmieniło.
Wrzutki,8 defensywnych zawodników na boisku i liczymy na fuks..
Akademia kosztuje jak podają 15 mln. a my ściągamy człapiącego Kerka,dokładamy mu wolnego Dąbrowskiego a w ataku mamy Nalepę,Ławniczaka i innych stoperów.
Po co pr,edłużaliśmy umowy z Popielcem jak zdaniem trenera jest słaby,po co nowy kontrakt Dziewiatoskiemu jak grzeje ławę z wiecznie młodym Woźniakiem i dwoma bramkarzami.
Dla mnie w klubie jest rozdwojenie jaźni.Klub ma inną filozofię i trener ma inną.Trzeba się na coś się zdecydować.
II drużyną powinna grać takim samym systemem jak pierwsza a tak nie jest.
Jeżeli szczytem marzeń ma być tylko utrzymanie I praca dla kilkudziesięciu osób z Polski to chyba nie o to chodzi.

processing comment 18 2
20.09.26 18:11
guest profile picture
Wiesiek (Gość)
wzl63 masz racje kocaba sam biega za niego sam robi odbiory sam wyprowadza piłke sam przytrzymuje sam daje się sfaulować dzisiaj. A dąbrowski co robi dziś człapie pluje kicha macha łapami gra do tylu i strzela po za stadion a mógł wejść popielec kolan dziewiatowski ale po co trener wie lepiej

processing comment 8 2
20.09.26 18:05
guest profile picture
Wisła Płock przyjechała do Lubina po 1 punkt a przy pomocy naszej obrony i także słabej postawy bramkarza wywiozła 3 punkty. Zagłębie Lubin wyjątkowo jak jest faworytem tego nie dzwiga. Mieliśmy kilka naprawdę dobrych sytuacji ale słabe strzały złe rozegrania  oraz bardzo dobra postawa bramkarza Wisły spowodowała, że gola po naszej stronie nie było. Piłkarze sprawili nam spory zawód bo remis także byłby w tym przypadku dobry.

processing comment 7 0
20.09.26 17:59
Dabrowski to super kpina po co on jest wystawiny do skladu . Juz pare razy pisalem ze mu wyjdzie 1 na 100 meczy. Pierwszy hamulcowy w drużynie czy trener tego nie widzi. 

processing comment 12 5
20.09.26 17:49
guest profile picture
Wiesiek (Gość)
Może brakować takich punktów o utrzymanie się oby nie

processing comment 1 2
20.09.26 17:43
guest profile picture
SpoconyJanek (Gość)
Kto ma grać w ofensywie??? Weszli wszyscy i co??? Kerk? Tu nie ma kto grać Kosidis jedyny napastnik jak trzeba odrabiać to z kim???

processing comment 3 2
20.09.26 17:42
Łyczko to jakaś kpina. Szymczak cholera wie po co wychodzi w podstawowym składzie. Dzisiaj wszyscy zero pomysłu na rozegranie piłki. Szkoda tego meczu bo z takimi drużynami trzeba wygrywać. 

processing comment 8 5
20.09.26 17:25
Czy był to słaby mecz? Ano był. Czy zasłużenie przegraliśmy? Chyba nie. Grały dwie równorzędne drużyny. Skoro do przerwy nie prowadziliśmy minimum 3-1 no to niestety.....w plecy. Leszczyński im wyłapał ten mecz. Widać brak napastnika i to aż za bardzo. Zmiany dziś też nie pomogły.
Według mnie najlepszy na boisku z naszej strony to Kocaba.
To już chyba też taka tradycja...mamy szansę na zakotwiczenie w górnej części tabeli i.... przychodzi taki właśnie mecz. Porażka bo słabej, bezbarwnej grze i to najczęściej z ogórami typu Płock, Nieciecza czy lata wcześniej Hutnik, Bełchatów, Pniewy itp. Następnie będzie kolejna porażka lub jakieś nędzne dwa remisy i dupa....znów środek lub drugą połowa tabeli.
 

processing comment 14 0
20.09.26 17:23
guest profile picture
Zanim dzida do przodu to w międzyczasie dziesięć podań do tyłu między obrońcami.Takie lagi to jeszcze miały by sens jak by grał wysoki Szabo- a propo Węgra może jakiś komunikat kiedyś wróci ?

processing comment 14 1
20.09.26 17:18
guest profile picture
Zapytam. Poco pan trener zmienił skład na ten mecz wygranego składu się nie zmienia a w dzisiejszym meczu pan Ojzynski postradał zmysły i wstawił całkiem inny skąd , panie Leszku pakuj pan się i wypad niema pan stylu Zagłębie nie potrafi w piłkę grać pana czas się skończył 

processing comment 19 4
20.09.26 17:02
guest profile picture
kibic82 (Gość)
Gianfranco Obsranco wjechał na pełnej...

processing comment 8 4
20.09.26 16:55
guest profile picture
Boli bo:

przegrana z jakąś Wisełką
przegrana na swoim terenie
żaden piłkarz nie zasłużył na pochwałę
. trzy tygodnie przerwy na poprawę samopoczucia
 może tych meczów ostatnio było za dużo
oczekuję w następnym meczu od naszej wypoczętej drużyny zwycięstwa


processing comment 4 11
20.09.26 16:43
guest profile picture
Wiesiek (Gość)
radomiak wieczysta plock pogoń Odane punkty a wygrane z rakowem katowicami piastem slaskiem hmmmmm a i odane punkty legi jak zawsze 11 porazek 1 wygrana ostatnie 11 spotkań 

processing comment 8 3
20.09.26 15:42
guest profile picture
Oldboy (Gość)
Nikt już na styl Ojrzynskiego się nabrać nie da, dzida do przodu to już przeżytek tutaj trzeba mieć mocny środek pola a nie kopanie się po czole, nie potrafią wymienić pod presją kilku podań, ale jest jeszcze druga połowa i jak będą w stanie odwrócić wynik meczu to brawa a jak nie to popeliniarze

processing comment 16 3
20.09.26 15:36
guest profile picture
Wiesiek (Gość)
Całe zagłębie z lepszymi niespodzianki z dołem jak zawsze odawanie punktów lub remisy ehhh 

processing comment 15 4
20.09.26 13:38
guest profile picture
Nawet nie starajcie się dłużej utrzymywać przy piłce, nie dbajcie o ilością podań czy strzałów na bramkę. Zróbcie za to wszystko, by wygrać ten mecz. Tylko tyle i aż tyle.

processing comment 13 1