Bardzo dobry mecz Pieńki
Ci którzy śledzą uważnie mecze rezerw, mogli się tego spodziewać. W piątek Tomasz Pieńko po raz pierwszy wyszedł w podstawowym składzie i nie spękał. Nie bał się wchodzić w pojedynki z doświadczonymi rywalami, dobrze się zastawiał, mocno stal na nogach. Co ciekawe, uzyskał on Instat Index na poziomie zaledwie 206 - jeden z najniższych w zespole. Niższy od Bartosza Kopacza, który w tym meczu zawalił… Zważając na doniesienia o pewnych przenosinach Łukasza Poręby do francuskiego RC Lens, cieszy, że na horyzoncie pojawia się następca.
Fatalny Bartosz Kopacz
Prawdę mówiąc, zimowa rewolucja w defensywie Zagłębia napawała optymizmem. Wszak pozbyto się tak zwanych „iciów”, czyli Aleksandara Panticia, Lorenco Simicia i Iana Solera. Słowem: partaczy. Do Lubina trafili za to dwaj obiecujący stoperzy - Bartosz Kopacz oraz Aleks Ławniczak. I zdawałoby się, że może być już tylko lepiej. Tymczasem do gry wkroczył "Kopek" i... maczał palce przy trzech straconych przez Zagłębie golach. Przy pierwszej bramce dla Legii nie upilnował Macieja Rosołka, następnie zanotował pechowe trafienie samobójcze, a na koniec, przy golu Pawła Wszołka główkował, tak, że to skrzydłowy Legii zdołał uprzedzić Dominika Hładuna i ustalił wynik meczu na 3:1 dla Legii. Cóż... Pozostaje liczyć, że Bartosz Kopacz wyczerpał już swój limit błędów na bieżącą rundę. W przeciwnym razie - będzie kicha.
Ciężki terminarz
Sytuacja Zagłębia nie jest za ciekawa. Przed nami mecz z pretendentem do mistrzostwa Polski - Pogonią Szczecin. A w dalszej perspektywie czekają nas mecze z Wisłą Płock i Śląskiem Wrocław. Każdy kolejny mecz będzie kluczowy w kontekście walki o utrzymanie. Lubinianie plasują się obecnie na 14. lokacie, lecz po piętach deptają nam Górnik Łęczna, właśnie Legia, Warta Poznań czy Bruk-Bet Termalica Nieciecza. Podopieczni Piotra Stokowca muszą zacząć punktować, jeśli bowiem wpadniemy w dołek, za chwilę obudzimy się z ręką w nocniku - w strefie spadkowej.
