Mecz z ŁKS-em nie dał żadnych odpowiedzi
Kiedy wydawało się, że pewna wygrana z ŁKS-em pomoże Miedziowym wyjść ze sporego dołka, domowy mecz z Legią Warszawa rozwiał momentalnie wszystkie wątpliwości. Nie, w Zagłębiu wciąż wiele rzeczy nie funkcjonuje jak powinno, a wysokiej porażki nie można usprawiedliwiać klasą rywala. Podopieczni Waldemara Fornalika swoją postawą i błędami sami sobie strzelili w stopę już na starcie zeszłotygodniowego pojedynku. Tracone w 2. i 4. minucie spotkania bramki szybko rozstrzygnęły losy meczu. - Chcąc urwać punkt albo wygrać z Legią nie można tak rozpoczynać spotkania - mówił w klubowych mediach doświadczony szkoleniowiec Zagłębia.
Błędy, które przytrafiają się zawodnikom Zagłębia powinny dać niektórym do myślenia. Burzą one wszak poniekąd narrację o drużynach Waldemara Fornalika, które przede wszystkim skupiają się na poukładanej grze obronnej. Dość wspomnieć, że więcej goli od lubinian stracili na tym etapie sezonu wyłącznie beniaminkowie, którzy okupują strefę spadkową.
Ruch przeciwnikiem, którego trzeba pokonać?
Teraz jednak zawodnicy z Dolnego Śląska udadzą się do Chorzowa na mecz z Ruchem. Ruchem, z którym zwycięsko inaugurowali obecny sezon. Drużynę „Niebieskich” napotkał jednak na przestrzeni rundy szereg zmian. Do najważniejszej doszło na trenerskim stołku. Zasłużonego Jarosława Skrobacza zastąpił jego asystent - Jan Woś. Ruch wciąż czeka na pierwsze zwycięstwo pod jego wodzą, natomiast od kilku spotkań widać delikatną poprawę w grze gospodarzy piątkowego pojedynku. Na korzyść ostatniej obecnie drużyny w PKO BP Ekstraklasie na pewno przemawia Stadion Śląski. Odkąd klub, w którym całą piłarską karierę spędził Waldemar Fornalik, przeniósł się na ten legendarny obiekt, nie przegrał jeszcze na nim meczu.
Jak poinformował w klubowych mediach Waldemar Fornalik, do jego dyspozycji będą niemal wszyscy zawodnicy, więc o występie w pierwszej jedenastce zadecyduje tylko i wyłącznie forma sportowa. Jedynym zawieszonym pozostaje Sokratis Dioudis, a do Chorzowa nie udał się Kamil Kruk, który w ostatnim czasie występował w drugoligowych rezerwach „Miedziowych”. Z kolei szkoleniowiec Ruchu Chorzów będzie zmuszony sobie poradzić bez Sadloka i Podstawskiego, którzy pauzują za kartki i kontuzjowanego Wójtowicza.
Pierwszy gwizdek spotkania sędziowanego przez Patryka Gryckiewicza wybrzmi dokładnie w piątek o godzinie 18:00. Kibice, którzy nie wybierają się do Chorzowa będą mogli śledzić transmisję na żywo na antenie Canal+. Tradycyjnie zapraszamy do wzięcia udziału w naszej zabawie #TyperMKS.
