Trener Waldemar Fornalik zdecydował się na wystawienie identycznego składu, w jakim „Miedziowi” grali z Ruchem Chorzów. Przez całą pierwszą część meczu nasza drużyna grała całkiem dobrze, jednak miała wyraźny problem ze skutecznością. Dobre lub bardzo dobre sytuacje mieli między innymi Marko Poletanović, Damian Dąbrowski, Dawid Kurminowski czy Kacper Chodyna. Każda z prób kończyła się niepowodzeniem, bo strzały były albo niecelne, albo skutecznie interweniował bramkarz rywali. I choć możemy ogólnie za pierwszą połowę nasz zespół pochwalić, tak kwestie związane ze skutecznością są dość znamienne.
W drugiej połowie już tak dobrze nie było i Śląsk zaczął od mocnego ciosu. Już w 46. minucie meczu bardzo duży błąd w ustawieniu popełnił Luis Mata, a sytuację na gola zamienił Michał Rzuchowski, który chwilę wcześniej wszedł na boisko. Gol nieco podłamał lubinian, bo nie grali już z takim luzem, jak w pierwszej połowie i to goście zaczęli coraz śmielej atakować. Gracze trenera Waldemara Fornalika próbowali odwrócić losy spotkania, ale ich ataki były do bólu przewidywalne i kończyły się w większości na dwudziestym metrze od bramki gości – czyli tak, jak w niemal całej minionej rundzie rozgrywek. W 75. minucie Śląsk objął dwubramkowe prowadzenie. Gol Erika Exposito był wynikiem indywidualnych błędów kilku zawodników formacji pomocy i obrony, a bezradny Jasmin Burić niewiele mógł zrobić przy silnej dobitce Hiszpana, bo milisekundy wcześniej, po strzale głową jednego z graczy Śląska, odbił piłkę wprost pod nogi wspomnianego Exposito. Zagłębie po drugim golu jeszcze próbowało odwrócić los tego meczu, ale gol Juana Munoza z 83. minuty to było wszystko na co nas było stać. Zagłębie Lubin ostatecznie przegrało 1:2 ze Śląskiem Wrocław i sprezentowało derbowym rywalom zimowanie na pozycji lidera PKO BP Ekstraklasy.
Mamy rok pracy Waldemara Fornalika na stanowisku trenera Zagłębia Lubin. Jak na razie zespół się uwstecznił, zamiast rozwinąć i to przy wielkich nakładach finansowych na wzmocnienia, jakich dokonywano sukcesywnie przez ostatnie dwa okienka transferowe. Taką grę i taki wynik sportowy można osiągnąć grając tańszymi zawodnikami, którzy będą starali się częściej walczyć o punkty niż tylko w derbach. Więc jeśli nie widać różnicy, to po co przepłacać?
15 grudnia 2023, 20:30 - Lubin (KGHM Zagłębie Arena)
Zagłębie Lubin 1:2 Śląsk Wrocław
bramki: Muñoz 84 - Rzuchowski 46, Expósito 75
Zagłębie Lubin
1. Jasmin Burić - 13. Mateusz Grzybek, 2. Bartosz Kopacz, 5. Aleks Ławniczak, 55. Luís Mata (68, 27. Bartłomiej Kłudka) - 7. Kacper Chodyna (68, 21. Tomasz Pieńko), 8. Damian Dąbrowski, 20. Marko Poletanović (85, 6. Tomasz Makowski), 16. Serhij Bułeca, 77. Mateusz Wdowiak - 90. Dawid Kurminowski (68, 18. Juan Muñoz).
Śląsk Wrocław
12. Rafał Leszczyński - 27. Martin Konczkowski, 4. Łukasz Bejger, 5. Aleks Petkow, 19. Patryk Janasik - 24. Piotr Samiec-Talar, 33. Jehor Macenko (46, 2. Aleksander Paluszek), 26. Burak İnce (73, 23. Daniel Łukasik), 17. Petr Schwarz (90, 21. Patryk Szwedzik), 22. Mateusz Żukowski (46, 28. Michał Rzuchowski) - 9. Erik Expósito.
sędziował: Jarosław Przybył (Kluczbork).
widzów: 7839.
