O przewidywania odnośnie najbliższego spotkania zapytaliśmy Piotra Janasa z Gazety Wrocławskiej.
- Patrząc przez pryzmat zdobywanych punktów niewielkim, ale jednak faworytem wydaje się być Zagłębie. Spodziewam się, że Miedziowi w niektórych momentach świadomie oddadzą gospodarzom piłkę i będą szukać zagrań za linię obrony, by wykorzystać brak zwrotności u środkowych obrońców Miedzi, zwłaszcza Mijuskovicia. Przydałby się w tym przypadku szybki napastnik i skrzydłowi z gazem, dlatego nie zdziwię się, jeśli do pierwszego składu wskoczą np. Szymon Kobusiński i Damjan Bohar. Co do Miedzi, to jej gra jest zdecydowanie lepsza niż wyniki, a już na pewno tak było w Płocku. Spodziewam się, że zespół Wojciecha Łobodzińskiego będzie chciał zdominować posiadanie piłki.
- Moim zdaniem problemem Miedzi jest faza przejścia z obrony do ataku, ale przede wszystkim z ataku do obrony. To trwa zbyt wolno i mści się na beniaminku. Nie do końca poradzono sobie z odejściem Patryka Makucha, Ángelo Henríquez i Koldo Obieta potrzebują jeszcze trochę czasu. No i przede wszystkim - bramkarz. Zaryzykuję tezę, że gdyby nie Paweł Lenarcik, to Miedź nie przegrałaby w Płocku, a już na pewno nie 1:4. Nie zdziwię się, jak na derby wyjdzie Mateusz Abramowicz - dodaje Janas.
W przeszłości z drużyną z Legnicy graliśmy 16 razy i bilans gier jest idealnie równy. Obie drużyny wygrały po 6 meczów, a czterokrotnie dzieliły się punktami. Ostatni mecz rozgrywaliśmy ze sobą w 2019 roku i górą w tym starciu byli lubinianie, którzy zwyciężyli 3:0.
Po powrocie do PKO BP Ekstraklasy naszemu lokalnemu rywalowi nie idzie już tak łatwo, jak w rozgrywkach Fortuna 1. Ligi, które legniczanie zdominowali. Po czterech kolejkach zespół Miedzi zajmuje 16. miejsce, nie ma na koncie choćby jednego zwycięstwa, jednak ma rozegrany o jeden mecz mniej od nas, bo starcie z Lechem Poznań zostało przełożone na wniosek mistrza Polski.
Zagłębie jest w tabeli 10., ma na koncie 5 punktów na co składają się jedno zwycięstwo, dwa remisy i jedna porażka.
W zespole gospodarzy piątkowego starcia zabraknie kontuzjowanych od dłuższego czasu Damiana Tronta oraz Hamzy Bahaida. Poza tym trener Wojciech Łobodziński będzie mógł skorzystać ze wszystkich pozostałych graczy.
Lubinianie będą musieli sobie poradzić bez kontuzjowanych Jakuba Żubrowskiego, Sašy Živca, a także zawieszonego za czerwoną kartkę Tornike Gaprindashvilego. Po jednomeczowej absencji spowodowanej dolegliwościami chorobowymi powróci do kadry Guram Giorbelidze. Jego występ będzie zależny od decyzji trenera, który być może nie zdecyduje się na posadzenie na ławce Mateusza Bartolewskiego, który w starciu z Lechem Poznań zagrał poprawnie. Po tygodniowym zesłaniu do rezerw do pierwszego zespołu powrócił Damjan Bohar. Słoweniec przeprosił za swoje zachowanie i powinien znaleźć się w kadrze na mecz z Miedzią. W meczowej dwudziestce raczej nie powinnismy się spodziewać Jasmina Buricia, Rafała Adamskiego, Bartłomieja Kłudki i Mateusza Kizymy, którzy w środku tygodnia zagrali w rezerwach z Lechem II Poznań.
Naszego rozmówcę zapytaliśmy także o to, co będzie kluczowe w osiągnięciu korzystnego rezultatu w derbach Zagłębia Miedziowego.
- Na pewno ważne będzie utrzymanie nerwów na wodzy i wykorzystanie swoich atutów, bo niewątpliwie jedni i drudzy je mają. Zagłębie by wygrać na pewno musi poprawić skuteczność. Miedź musi kreować więcej dogodnych okazji niż dotychczas, choć ostatnio zwłaszcza za sprawą Olafa Kobackiego coś w tej materii drgnęło.
- Mocno liczę na otwartą piłkę, zwłaszcza ze strony gospodarzy. Jak powiedział trener Paweł Karmelita - taki jest sposób gry Miedzi, jej pomysł na piłkę nożną. Zagłębie także pokazało w meczu z Lechem, że może i potrafi atakować szybko i składnie, więc życzyłbym sobie, żeby to było atrakcyjne spotkanie z dużą ilością bramek. Oczywiście - wyobrażam sobie też wariant, w którym ZL szybko strzeli gola i cofnie się na własną połowę, licząc na kontrataki, ale mam nadzieję, że będziemy świadkami dobrego widowiska.
Spotkanie Miedź Legnica - Zagłębie Lubin rozpocznie się w piątek 12 sierpnia punktualnie o godzinie 18:00. Ze względu na to, że kibice z Lubina nie mogą wybrać się na to spotkanie zorganizowaną grupą, zapraszamy do śledzenia transmisji w Canal+ Sport, a także obserwowania naszej relacji na Twitterze.
Pamiętajcie również o tym, aby oddać swoje typy w zabawie #TyperMKS. Macie na to czas do 17:00.
W regionie tylko Zagłębie Lubin!
