Trener Leszek Ojrzyński zdecydował się na dokonaniu kilku zmian w składzie. Od początku na placu gry pojawili się Adam Radwański czy Marcin Listowski, na ławce usiedli Bartłomiej Kłudka czy Kajetan Szmyt. Najważniejszą zmianą było oczywiście przejście z granego od 20 meczów ustawienia 1-3-5-2 na 1-4-5-1. „Miedziowi” na czwórkę z tyłu zagrali tym samym po raz pierwszy od wygranego, jesiennego starcia z Podbeskidziem Bielsko-Biała w Pucharze Polski, czyli 26 września ubiegłego roku.
Pierwszą dobrą okazję w meczu miało Zagłębie Lubin, ale sytuację sam na sam z Kacprem Trelowskim zespół Tomasz Pieńko, wypuszczając sobie piłkę zbyt daleko. Chwilę później odpowiedział Raków, ale na nasze szczęście strzał Mateja Rodina po rzucie rożnym instynktownie wybronił Dominik Hładun. Na początku drugiego kwadransa Zagłębie miało dwie kolejne sytuacje, najpierw w słupek uderzył Jakub Kolan, a następnie po rzucie rożnym nieskutecznie próbowali kolejno Adam Radwański i Damian Michalski. Po upływie pół godziny gry Raków Częstochowa próbował za sprawą Władysława Koczergina, jednak na nasze szczęście jego próba minęła światło bramki. Jeszcze przed przerwą swoją sytuację mieli również „Miedziowi”, jednak strzał z rzutu wolnego Adama Radwańskiego nad bramką przerzucił bramkarz gości. Na przerwę obie ekipy schodziły przy bezbramkowym remisie.
Druga połowa zaczęła się dla Zagłębia Lubin najgorzej jak tylko mogła. W 48. minucie Damian Michalski w walce o górną piłkę uderzył łokciem Jeana Carlosa Silvę, za co otrzymał drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę. W związku z tym „Miedziowi” niemal całą drugą połowę musieli grać w osłabieniu. Trener Leszek Ojrzyński szybko zareagował zmianami, wpuszczając Jarosława Jacha, Kajetana Szmyta i Bartłomieja Kłudkę. W kolejnych minutach gra się nieco uspokoiła, inicjatywę przejęli oczywiście goście, ale niewiele z tego wynikało. Dopiero w 65. minucie groźnie z dystansu uderzał Ivi Lopez, ale poradził sobie z tą próbą Dominik Hładun. Niespełna pięć minut później sędzia podyktował rzut karny za zagranie ręką Josipa Ćorluki, jednak po analizie VAR odwołał swoją decyzję. Dwie minuty później Zagłębie miało jedną z nielicznych sytuacji w drugiej połowie, jednak strzał Jakuba Kolana po akcji wypracowanej przez Kajetana Szmyta był niecelny. W 77. minucie blok obronny Zagłębia Lubin został przełamany. Jonatan Braut Btunes po podaniu Gustava Berggrena wbiegł między Jarosława Jacha a Michała Nalepę i płaskim strzałem w długi róg pokonał bezradnego Hładuna. Po kilku minutach goście mogli podwyższyć prowadzenie ale Brunes zamiast do bramki wcelował wprost w interweniującego na linii Ćorlukę. W doliczonym czasie gry bramkę na 2:0 dla Rakowa Częstochowa zdobył Patryk Makuch. W tej sytuacji kuriozalnego gola wpuścił Dominik Hładun, ciężko nie nazwać tego kompromitacją. Mecz zakończył się porażką Zagłębia Lubin 0:2.
Brak słów.
26. kolejka PKO BP Ekstraklasy
31 marca 2025 r., godz. 19:00 | KGHM Zagłębie Arena, Lubin
Zagłębie Lubin 0:2 Raków Częstochowa
bramki: Brunes 77, Makuch 90
Zagłębie Lubin
30. Dominik Hładun - 26. Jakub Kolan, 16. Josip Ćorluka, 25. Michał Nalepa, 5. Aleks Ławniczak, 4. Damian Michalski - 17. Mateusz Wdowiak (51, 33. Jarosław Jach), 8. Damian Dąbrowski (86, 6. Tomasz Makowski), 18. Adam Radwański (86, 90. Dawid Kurminowski), 29. Marcin Listkowski (55, 27. Bartłomiej Kłudka) - 21. Tomasz Pieńko (55, 77. Kajetan Szmyt).
Raków Częstochowa
1. Kacper Trelowski - 7. Fran Tudor, 88. Matej Rodin (67, 23. Péter Baráth), 4. Strátos Svárnas - 20. Jean Carlos Silva, 5. Gustav Berggren, 30. Władysław Koczerhin (87, 2. Ariel Mosór), 84. Adriano Amorim, 10. Ivi López (67, 17. Leonardo Rocha), 26. Erick Otieno (60, 15. Jesús Díaz) - 18. Jonatan Braut Brunes (87, 9. Patryk Makuch).
żółte kartki: Dąbrowski, Michalski - Koczerhin, Rodin, Berggren, Tudor.
czerwona kartka: Damian Michalski (48. minuta, Zagłębie, za drugą żółtą).
sędziował: Daniel Stefański (Bydgoszcz).
widzów: 3521.
