Trener Marcin Włodarski zdecydował się na dokonanie kilku zmian w wyjściowym składzie, w porównaniu do tego, co oglądaliśmy w ostatnim meczu w rundy jesiennej z Legią Warszawa. Zadebiutowali Alexander Abrahamsson i Ludvig Fritzson, po kontuzji wrócił Kajetan Szmyt, oglądaliśmy również od pierwszych minut Jarosława Jacha.
Sam mecz nie dostarczył większych emocji, zwłaszcza w pierwszej połowie. Akcji podbramkowych było jak na lekarstwo, a tempo gry pozostawiało wiele do życzenia. Już na początku swoją szansę miał Linus Wahlqvist, ale Dominik Hładun pewnie złapał jego strzał. Kilkukrotnie na skrzydle próbował przedzierać się Kamil Grosicki, a poza tym trudno było znaleźć momenty warte odnotowania w pierwszych 45 minutach. Zagłębie sprawiało wrażenie wycofanego, niepewnego i oddało inicjatywę rywalom. Plan na szybkie przejścia z obrony do ataku kompletnie się nie sprawdzał – piłkarze Marcina Włodarskiego po prostu nie mieli pomysłu na grę. Niestety, nie pierwszy raz w tym sezonie. Znów królowały niedbalstwo i przypadek.
Po przerwie tempo minimalnie wzrosło, a Zagłębie zaczęło grać odrobinę odważniej, ale niewiele z tego wynikało. Brakowało pomysłu na tworzenie sytuacji, a jeśli już „Miedziowi” znaleźli się w okolicach pola karnego rywali, to szybko tracili piłkę. W 67. minucie Dominik Hładun instynktownie obronił groźny strzał Wahlqvista, choć jego wcześniejsze złe ustawienie nie ułatwiło mu zadania. Decydujący cios padł w 73. minucie – Grosicki otrzymał podanie od Wahlqvista, przebiegł znaczną część boiska, ograł Jarosława Jacha i pokonał Hładuna. Bramkarz Zagłębia mógł próbować wyjść do zagranej na wolne pole piłki, ale po raz kolejny w tym sezonie podjął błędną decyzję, ułatwiając zadanie rywalowi. Pogoń zyskiwała coraz większą przewagę, a aktywność Adriana Przyborka i Patryka Paryzka sprawiała lubinianom kolejne problemy.
W końcówce wynik nie uległ zmianie, ale co gorsza, Zagłębie nie było w stanie nawet realnie zagrozić bramce rywali. Trzeba bić na alarm – w grze lubinian nie widać żadnej poprawy w porównaniu do rundy jesiennej. Optymiści powinni spojrzeć w tabelę: drużyna jest o krok od strefy spadkowej i nie potrafi wygrać od SZEŚCIU meczów.
19. kolejka PKO BP Ekstraklasy
1 lutego 2025 r., godz. 20:15 | Stadion im. Floriana Krygiera, Szczecin
Pogoń Szczecin 1:0 Zagłębie Lubin
bramka: Grosicki 73
Pogoń Szczecin
77. Valentin Cojocaru - 28. Linus Wahlqvist, 68. Danijel Lončar, 4. Léo Borges, 32. Leonárdo Koútris - 10. Adrian Przyborek (83, 46. Antoni Klukowski), 21. João Gamboa (69, 19. Kacper Łukasiak), 7. Rafał Kurzawa, 8. Fredrik Ulvestad, 11. Kamil Grosicki (87, 15. Marcel Wędrychowski) - 51. Patryk Paryzek (87, 25. Wojciech Lisowski).
Zagłębie Lubin
30. Dominik Hładun - 3. Alexander Abrahamsson, 5. Aleks Ławniczak, 33. Jarosław Jach - 17. Mateusz Wdowiak, 14. Ludvig Fritzson (87, 26. Jakub Kolan), 7. Marek Mróz, 8. Damian Dąbrowski, 77. Kajetan Szmyt (87, 27. Bartłomiej Kłudka) - 90. Dawid Kurminowski (77, 11. Arkadiusz Woźniak), 21. Tomasz Pieńko.
żółte kartki: João Gamboa, Paryzek, Lončar, Przyborek - Kurminowski, Dąbrowski.
sędziował: Damian Kos (Gdańsk).
widzów: 11 910.
Cześć, funkcjonujemy nieprzerwanie od roku 2012 i jesteśmy wiodącym oraz najlepszym nieoficjalnym portalem poświęconym Zagłębiu Lubin. Omawiamy różnorodne tematy związane z zespołem piłkarskim oraz dwoma drużynami piłki ręcznej. Jeśli doceniasz naszą pracę, postaw proszę wirtualną kawkę! Dziękujemy! :)



