Równo rok czekaliśmy na wyjazdowe zwycięstwo za trzy punkty. Dokładnie 6 maja 2022 roku wygraliśmy… w Kwidzynie z MMTS-em. Dziś tę sztukę udało nam się powtórzyć, w czym duża zasługa niesamowitej postawy w drugiej części spotkania.
Początek spotkania był wyrównany, jednak w drugim kwadransie gospodarze zaczęli powiększać swoją przewagę. Od stanu 6:6 dużo lepiej prezentowali się kwidzynianie, a prym wśród nich wiódł Michał Peret, który tym meczem żegnał się z kwidzyńską publicznością. Do przerwy MMTS prowadził 18:13 i wiele wskazywało na to, że trzy punkty zostaną w miejscowe hali.
Po przerwie zobaczyliśmy jednak zupełnie inne Zagłębie. Miedziowi od początku zmienili swój styl, zwarli szyki obronne i skutecznie atakowali przeciwników. Kluczem do sukcesu okazała się defensywa. Dość powiedzieć, że w pierwszym kwadransie po zmianie stron lubinianie dali sobie rzucić zaledwie trzy bramki! Wielka w tym zasługa zarówno obrony, jak i Damiana Procho, który między słupkami wyczyniał cuda, broniąc na poziomie blisko 50 %. W końcówce meczu przewaga gości wzrosła do czterech trafień i chociaż zryw MMTS-u dał kontakt, to ostatnie akcje należały do Zagłębia.
W ostatnim meczu sezonu Zagłębie zagra na własnym parkiecie z Górnikiem Zabrze. Spotkanie ze świeżo upieczonymi brązowymi medalistami PGNiG Superligi odbędzie się w piątek 19 maja o godzinie 17:45.
MMTS Kwidzyn - Zagłębie Lubin 28:31 (18:13)
MMTS
Zakreta (8/28 - 29 proc.), Dudek (2/13 - 15 proc.) - Szyszko 6/3, Kamyszek 5, Grzenkowicz 4, Peret 3, Kornecki 2, Kutyła 2, Potoczny 2, Orzechowski 2, Jankowski 1, Nastaj, Wawrzyniak, Landzwojczak.
Zagłębie
Schodowski (6/20 - 30 proc.), Procho (11/23 - 48 proc.) - Bogacz 6, Gębala 6, Moryń 4, Stankiewicz 3, Hajnos 3, Drozdalski 2, Iskra 2, Pietruszko 2, Hlushak 1, Bekisz 1, Krupa 1, Michalak.