mkszaglebie.pl

Cóż… Od jakiegoś czasu odnoszę wrażenie, że nasze „Wnioski po meczu z…” wyglądają tak samo. To znaczy wydźwięk jest praktycznie taki sam. No bo w sumie „Miedziowi” są powtarzalni – w każdym spotkaniu tak samo miałcy. W 12. kolejce rywalizowaliśmy z Cracovią, z którą podzieliliśmy się punktami. Zapraszamy do lektury wniosków, które wyciągnęliśmy po niedzielnym meczu.

Cieszy jedynie gol „Figo”

Wszyscy pamiętacie ten dreszczyk emocji, gdy jeszcze kilka sezonów temu Filip Starzyński podchodził do rzutu wolnego lub po prostu uderzał z dystansu. Oczywiście, teraz wyolbrzymiam, ale fakty są takie, że od dłuższego czasu piłka nie siedziała zbytnio na nodze ofensywnego pomocnika „Miedziowych”. W starciu z Cracovią wreszcie siadła i Lukas Hrosso był bez szans. Później Starzyński spróbował raz jeszcze, wówczas świetnie interweniował słowacki golkiper „Pasów”. Jedna jaskółka wiosny nie czyni, ale zważając na przeciętniactwo większości graczy Zagłębia, ta bramka jest jakimiś pozytywem. Swoją drogą, w ramach ciekawostki, „Figo” jeszcze nigdy tak długo nie czekał na premierowe trafienie w nowym sezonie w miedziowych barwach.

W obronie znów nie najlepiej

W ogólne jeszcze przed pierwszym gwizdkiem Bartosza Frankowskiego mieliśmy nie lada zagwozdkę, co skłoniło Dariusza Żurawia, by postawić na Aleksandara Panticia. Przecież występ Serba w Mielcu był kompromitujący. Tym razem było lepiej, ale daleko nam do tego, by stwierdzić, że od stopera biła pewność. Niezbyt pewny był także Kamil Kruk, który faulując balansował na granicy drugiej żółtej i czerwonej kartki. Poza tym raz zagroził własnej bramce niefortunnie interweniując, wówczas na posterunku na szczęście był Dominik Hładun. W niedzielę straciliśmy jednego gola - w końcówce daliśmy sobie wyrwać komplet oczek. Nie pozwoliliśmy naszym rywalom na kanonadę, ale nasza gra obronna to wciąż jeden z większych mankamentów.

Jak idzie, to nie zmieniaj

Pierwsza połowa w wykonaniu Zagłębie? Cienizna. Co prawda im dalej w mecz, zaczynaliśmy coś tam kreować. No właśnie, ale to coś tam, jest idealnym odzwierciedleniem tego, co kreowaliśmy. Bo konkretów nie było. Zastanawia nas brak zmian. Co innego gdybyśmy przeważali, gdyby śmierdziało golem pod bramką Cracovii. O pierwszą zmianę Dariusz Żuraw pokusił się dopiero na dziesięć minut przed końcem regulaminowego czasu gry. Inna sprawa, że patrząc na naszą ławkę zwyczajnie nie mamy kim straszyć. Oto efekty fali kontuzji i wątpliwej jakości transferów!

Żurawball

Czyli co? Pamiętacie Lecha Poznań z najlepszego okresu, kiedy zespół z Wielkopolski grał imponująco w ataku pozycyjnym? I tak, zdajemy sobie sprawę, że może w Lubinie nie ma takich wykonawców. Ale bądź co bądź oczekujemy, żeby ten zespół był jakiś. Oczekujemy jaj. Tymczasem co tydzień oglądamy zespół miałki, zespół, na którego grę ciężko się patrzy. A progresu jak nie było tak nie ma.

A jakie wolne wnioski po meczu z Cracovią wyciągnęliście wy? Być może coś szczególnie rzuciło się wam w oczy. Koniecznie podzielcie się swoimi spostrzeżeniami w komentarzach!

Zagłębie Lubin - Cracovia Kraków

Stadion Zagłębia 24-10-2021, 15:00
PKO BP Ekstraklasa, Kolejka - 12

(1:1)
(0:0)
źródło: Własne

KONKURS TYPERA

mkszaglebie.pl
Sprawdź swoje umiejętności i typuj z MKSZaglebie.pl. Wygrywaj nagrody!

Dodaj komentarz

Możliwość dodawania komentarzy została wyłączona!

KOMENTARZE (4)



27.10.2021 12:15
"Z pustego to i Salomon nie naleje" chciałoby się powiedzieć. Na wielu pozycjach, szczególnie w obronie marność nad marnościami. To może tłumaczyć, dlaczego zdarzają się indywidualne błędy, zmarnowane sytuacje. Natomiast, jak pisali, poprzednicy, powinien już być widoczny jakiś schemat, zalążki stylu jakim chcemy grać. Ciężko się tego doszukać. W ataku pozycyjnym wyglądamy marnie, nie strzelamy bramek po stałych fragmentach gry. Nie pisałbym jeszcze o zwalnianiu trenera, jak pokazuje przykład Legii, nawet "najlepszy trener w Polsce" nie gwarantuje zwycięstw. Uporządkujmy kadrę żeby mieć jakiekolwiek oczekiwania. Natomiast od Żurawia oczekuję wyciskania maxa z tego co jest oraz to do czego się ponoć zobowiązał - stawiania na młodych. Z Cracovią tylko 2 zmiany, nikt z młodych. Nie oczekuję, że będzie cała wyjściowa jedenastka z wychowanków, ale po 15-20min w meczu powinni dostawać.
26.10.2021 16:43
mykysy (Gość)
Nie zagrali ani jednego dobrego meczu za Żurawia ani jednego . Jak wygrywali to szczęśliwie. Bardzo słabo to wygląda. Najbardziej martwi że Żuraw mało widzi co się dzieje na boisku...
26.10.2021 16:43
mykysy (Gość)
Nie zagrali ani jednego dobrego meczu za Żurawia ani jednego . Jak wygrywali to szczęśliwie. Bardzo słabo to wygląda. Najbardziej martwi że Żuraw mało widzi co się dzieje na boisku...
26.10.2021 07:47
Usprawiedliwianie się czasem przez Żurawia już nie ma odniesienia. Czasu minęła kupa, 12 kolejka co daje teoretycznie 12 tygodni + przerwy reprezentacyjne i sparingi. Ta drużyna zagrała 15 meczów więc uważam, że zdecydowanie jest to czas kiedy poznaje się drużynę i każdego z osobna i coś powinno już być widoczne. Natomiast ja nie widze nic prócz regresu CAŁEGO zespołu oprócz Hładuna. Szczerze mówiąc nie wiem kogo winić bo z jednej strony to co mamy w klubie (zawodnicy) to jest śmiech na sali. Zbieranina podrobów zagranicznych i emerytów. Może faktycznie on nie ma kim już grać? Sam powiedział na konferencji, że 12 kolejka jest a on dalej nie ma normalnej stabilnej obrony. Po części go rozumiem, ale po drugiej części powinien wykrzesać tak dużo jak się z nich da, a odnoszę wrażenie że tak nie jest.
Zobaczymy w środę, bo jeśli uwali nas ŁKS i znowu PP ucieknie to nie zdziwie się, jak młody prezes da się ponieść emocją.