Kompromitacja w Łodzi
Po serii sześciu meczów bez porażki, licząc rozgrywki ligowe i pucharowe, wydawało się, że zespół Piotra Stokowca wszedł na właściwe tory. Zimny prysznic nadszedł w minioną niedzielę, kiedy to Zagłębie Lubin przegrało 0:3 z Widzewem Łódź. „Miedziowi” nie mieli żadnych argumentów, aby zagrozić bramce strzeżonej przez Henricha Ravasa. Ba, nie stworzyli sobie tak naprawdę żadnej dogodnej sytuacji do strzelenia gola. Zawiedli liderzy, tacy jak Filip Starzyński czy Damjan Bohar, od których oczekiwalibyśmy wzięcia odpowiedzialności za grę Zagłębia na swoje barki. Do tego doszły błędy w obronie, które nie miały prawa się wydarzyć. Jarosław Jach czy Marko Poletnanović powinni się nad sobą bardzo poważnie zastanowić, ponieważ to właśnie oni najmocniej maczali palce przy traconych przez lubinian golach. Zasadniczo zastanowić nad sobą powinien się cały zespół, gdyż Zagłębie Lubin w Łodzi przypominało cyrk objazdowy… Taki mecz zwyczajnie nie ma prawa się już powtórzyć.
Szpital w Zagłębiu
„Miedziowi” w najbliższym meczu na pewno będą musieli sobie radzić bez Bartłomieja Kłudki, Aleksa Ławniczaka, Marko Poletanovicia, Tomasza Makowskiego i Kacpra Lepczyńskiego. Wszyscy ci zawodnicy narzekają na różnorakie problemy zdrowotne. Od dłuższego kontuzjowani są również Jakub Żubrowski, Dawid Kurminowski oraz Sasa Zivec. Dwóch pierwszych nie zobaczymy już na boisku w tym roku, natomiast Słoweniec jest wprowadzany do treningów z pierwszym zespołem z pełnymi obciążeniami.
Co słychać u rywala?
Motor Lublin plasuje się obecnie na przedostatniej lokacie w tabeli eWinner II ligi. Klub z województwa lubelskiego bardzo słabo rozpoczął trwającą obecnie kampanię. W pierwszych sześciu seriach gier lublinianie zdobyli zaledwie dwa punkty. Natomiast w ostatnim czasie nastąpiła zdecydowana poprawa forma naszych najbliższych rywali. Motor notuje wszak obecnie serię czterech ligowych spotkań bez porażki.
O opinię na temat naszego najbliższego rywala zapytaliśmy Michała Gryckiewicza z kanału LIGOWIEC. - W klubie zaszło wiele zmian przed tym sezonem, zmiana trenera i wielu zawodników Swędrowski, Firlej, Fidziukiewicz. Pomimo że skład wyglądał gorzej na papierze to Motor nie grał źle, styl był lepszy niż u Saganowskiego lecz poprzez indywidualne błędy przegrywał mecze. Potem wpadł w grubszy dołek i posypały się głowy. Teraz jest nowe rozdanie, trener Feio to niezwykle ciekawa postać, tak samo zresztą jak dyrektor Tomczyk. Wyniki w zasadzie od razu się poprawiły a ostatni mecz Motoru z Kotwicą to jeden z najlepszych występów lublinian od lat.
- Z całą pewnością Łukasz Budziłek to piłkarz, który się wyróżnia. To świetny bramkarz jak na warunki trzeciego poziomu rozgrywkowego w Polsce. Wniósł niesamowity spokój między słupki Motoru i już nie raz pokazał, że potrafi wybronić trudne sytuacje.
Awansować i zapomnieć
Każde inne rozstrzygnięcie niż pewna i szybko załatwiona wygrana klubu ze stolicy polskiej miedzi będzie w starciu z Motorem Lublin nieporozumieniem. „Miedziowi” zmierzą się wszak z drugoligowcem, czyli ligowym rywalem… Zagłębia II Lubin. Swoją drogą, co ciekawe, podopieczni Jarosława Krzyżanowskiego podejmą Motor Lublin już w najbliższą sobotę, 22 października. Nie ulega wątpliwości, że i nasze rezerwy są faworytem tego starcia.
Początek potyczki Zagłębia Lubin z Motorem Lublin już dziś o godzinie 18:00. Z tego spotkania nie zostanie niestety przeprowadzona transmisja, zatem jeśli chodzi o przebieg boiskowych zdarzeń, będziecie musieli opierać się wyłącznie na relacji tekstowej.