Jeżeli ktoś łudził się, że przerwa na kadrę pomoże „Miedziowym” odmienić swoje oblicze, to się przeliczył. Piłkarze Waldemara Fornalika zaprezentowali dokładnie to samo, co w meczach z Lechią, Lechem, Piastem czy GieKSą. Zagłębie jest czytelne dla rywali i nudne dla widzów.
Najlepszą okazję w pierwszej połowie lubinianie mieli na samym początku spotkania. Po złym rozegraniu piłki przez Xaviera Dziekońskiego, futbolówka wylądowała pod nogami Kajetana Szmyta. 22-latek dograł do Tomasza Pieńki, który zwiódł defensora Korony i oddał strzał. Czujny w bramce był jednak golkiper „Scyzoryków”. A poza tym? Chętny do gry był jak zwykle Tomasz Pieńko, aktywni byli Kajetan Szmyt i Adam Radwański. Sęk jednak w tym, że z ich poczynań niewiele wynikało. Trudno nie odnieść jednak wrażenia, że „Miedziowym” brakuje żaru – chęci wygrywania za wszelką cenę. Zresztą nie widać go też u Waldemara Fornalika.
Pierwszy gol padł jednak równie szybko, bo w 8. minucie spotkania. Pau Resta zdobył bramkę głową po dośrodkowaniu Marcela Pięczka z rzutu rożnego. Katastrofalnie zachowali się w tej sytuacji obrońcy lubinian z Igorem Orlikowskim na czele. Nie był to jednak koniec złych informacji dla „Miedziowych”. W 34. minucie drugiego gola dla Korony Kielce dorzucił tym razem Dalmau, który najprzytomniej zachował się po cyrku, jaki urządzili sobie obrońcy Zagłębia we własnym polu karnym.
W pojedynku z Koroną Kielce nie funkcjonowało nic. Każdy z piłkarzy zagrał nie tyle poniżej swego poziomu, co poniżej jakiejkolwiek krytyki. W dodatku z powodu kontuzji zeszli najpierw Kajetan Szmyt, a następnie Dawid Kurminowski i zapewne obu tych graczy nie obejrzymy przez dłuższy czas w kadrze meczowej.
Waldemar Fornalik otrzymał wiele okazji do poprawienia wyników Zagłębia Lubin, jednak jego praca nie przyniosła oczekiwanych efektów. Drużyna co jakiś czas potrafiła rozegrać kilka lepszych lub chociaż średnich meczów, po czym znów wracała do fatalnej formy. To powtarzający się schemat, który zniechęcił wielu sympatyków "Miedziowych". Zamiast spodziewanej poprawy, kibice wciąż oglądają przeciętną grę i wysłuchują bzdury z wywiadów, a oczekiwania co do zmiany na lepsze pozostają niespełnione. W tym momencie zmiana na stanowisku trenera wydaje się być koniecznym krokiem, jeśli Zagłębie ma ruszyć naprzód. Waldemar Fornalik, mimo doświadczenia, wydaje się nie być w stanie odmienić losów drużyny i jego odejście powinno być nieuniknione.
15 września 2024 r., godz. 14:45 | Exbud Arena, Kielce
8. kolejka PKO BP Ekstraklasy
Korona Kielce 2:0 Zagłębie Lubin
bramki: Resta 8, Dalmau 34
Korona Kielce
1. Xavier Dziekoński - 37. Hubert Zwoźny, 66. Miłosz Trojak, 5. Pau Resta, 6. Marcel Pięczek, 3. Konrad Matuszewski - 20. Adrián Dalmau (74, 21. Danny Trejo), 8. Martin Remacle (74, 7. Dawid Błanik), 18. Yoav Hofmeister (90, 88. Wojciech Kamiński), 27. Pedro Nuno (62, 10. Shuma Nagamatsu) - 9. Jewgienij Szykawka (62, 17. Mariusz Fornalczyk).
Zagłębie Lubin
30. Dominik Hładun - 13. Mateusz Grzybek, 31. Igor Orlikowski, 5. Aleks Ławniczak, 55. Luís Mata (46, 27. Bartłomiej Kłudka) - 21. Tomasz Pieńko, 18. Adam Radwański, 8. Damian Dąbrowski (67, 15. Hubert Adamczyk), 7. Marek Mróz (82, 20. Mateusz Dziewiatowski), 77. Kajetan Szmyt (40, 17. Mateusz Wdowiak) - 9. Václav Sejk (67, 90. Dawid Kurminowski).
żółte kartki: Remacle, Zwoźny - Luís Mata, Sejk, Dąbrowski.
sędziował: Łukasz Kuźma (Białystok).
widzów: 10 642.
Cześć, funkcjonujemy nieprzerwanie od roku 2012 i jesteśmy wiodącym oraz najlepszym nieoficjalnym portalem poświęconym Zagłębiu Lubin. Omawiamy różnorodne tematy związane z zespołem piłkarskim oraz dwoma drużynami piłki ręcznej. Jeśli doceniasz naszą pracę, postaw proszę wirtualną kawkę! Dziękujemy! :)

