Trener Leszek Ojrzyński zdecydował się na kilka zmian w porównaniu z poniedziałkowym meczem przeciwko Wieczystej Kraków. Od pierwszej minuty na murawie pojawili się m.in. Filip Szymczak, David Čolina i Kamil Nowogoński. Szczególnie ostatni z nich wykorzystał otrzymaną szansę - rozegrał bardzo dobre spotkanie i otworzył wynik.
Zagłębie mogło objąć prowadzenie już w 6. minucie. Čolina wyrzucił piłkę z autu w pole karne, najwyżej wyskoczył Michał Nalepa, ale jego uderzenie głową minimalnie minęło bramkę. Trzy minuty później Marcel Reguła miał kolejną okazję, ale strzelił tuż obok słupka. W 24. minucie niezłą próbę Filipa Szymczaka zablokowali obrońcy GKS-u. Goście odpowiedzieli cztery minuty później. Ilja Szkurin oddał groźny strzał, jednak czujnie między słupkami zachował się Zlatan Alomerović. Kolejną dobrą okazję "Miedziowi" stworzyli w 34. minucie. W dogodnej sytuacji znalazł się Filip Kocaba, ale nie zdołał otworzyć wyniku. Zagłębie dopięło swego osiem minut później. Kamil Nowogoński trafił do siatki i gospodarze schodzili na przerwę z prowadzeniem 1:0. To jego debiutancki gol w PKO BP Ekstraklasie.
Po zmianie stron lubinianie od razu ruszyli po drugą bramkę. Najpierw mocne uderzenie Reguły odbiło się od jednego z obrońców, a chwilę później po rzucie rożnym główkował Aleks Ławniczak. Gabriel Kobylak poradził sobie zarówno z jego próbą, jak i niedługo później ze strzałem Nowogońskiego z ostrego kąta. W 52. minucie bramkarz GKS-u ponownie musiał interweniować po uderzeniu Szymczaka. Kilka minut później napastnik Zagłębia z powodu urazu opuścił boisko, a w jego miejsce pojawił się Michalis Kosídis. I podobnie jak w przypadku Nowogońskiego, wykorzystał swoją szansę, ale o tym za chwilę. W 70. minucie później zrobiło się groźnie pod naszą bramką, ale Erik Jirka uderzył obok słupka. Chwilę później Zagłębie powinno podwyższyć prowadzenie. Sypek znalazł się w znakomitej sytuacji, jednak nie potrafił jej wykorzystać, bo fatalnie przestrzelił. W 77. minucie Reguła dobrze dograł do Damiana Dąbrowskiego, który obrócił się z piłką i uderzył minimalnie obok bramki. Na drugiego gola nasi kibice czekali tylko minutę dłużej. Kosídis znalazł się blisko bramki i skutecznie wykończył akcję Igora Orlikowskiego, podwyższając prowadzenie Zagłębia na 2:0. W końcówce wydawało się, że "Miedziowi" spokojnie dowiozą dwubramkową przewagę. Tomasz Kwiatkowski doliczył jednak pięć minut, a w trzeciej minucie dodatkowego czasu po analizie VAR podyktował rzut karny dla GKS-u. Roman Jakuba został ukarany żółtą kartką, a Arkadiusz Jędrych wykorzystał jedenastkę i zmniejszył straty katowiczan. Na więcej gości nie było już stać. Zagłębie zwyciężyło 2:1 i zakończyło jubileuszowy wieczór zdobyciem trzech punktów.
WIELKIE ZAGŁĘBIE!
8. kolejka PKO BP Ekstraklasy
12 września 2026 r., godz. 20:15 | KGHM Zagłębie Arena, Lubin
Zagłębie Lubin 2:1 GKS Katowice
bramki: K. Nowogoński 42, Kosídis 78 - Jędrych 90 (k)
Zagłębie Lubin
33. Zlatan Alomerović - 16. Josip Ćorluka (68, 31. Igor Orlikowski), 5. Aleks Ławniczak, 25. Michał Nalepa, 3. Roman Jakuba, 6. David Čolina (87, 4. Damian Michalski) - 44. Marcel Reguła, 39. Filip Kocaba (87, 26. Jakub Kolan), 8. Damian Dąbrowski, 71. Kamil Nowogoński (68, 7. Jakub Sypek) - 18. Filip Szymczak (58, 9. Michális Kosídis).
GKS Katowice
87. Gabriel Kobylak - 97. Erik Jirka (73, 7. Mateusz Wdowiak), 30. Alan Czerwiński, 4. Arkadiusz Jędrych, 55. Pau Resta, 23. Marcin Wasielewski - 15. Eman Markovic (64, 10. Marcel Wędrychowski), 68. Bartosz Wolski (46, 19. Kacper Łukasiak), 77. Mateusz Kowalczyk (83, 22. Sebastian Milewski), 27. Bartosz Nowak (83, 31. Szymon Bartlewicz) - 17. Ilja Szkurin.
żółte kartki: Dąbrowski, Jakuba, Kolan.
sędziował: Tomasz Kwiatkowski (Warszawa).
widzów: 6832.
