W składzie Zagłębia Lubin doszło do jednej znaczącej zmiany, w porównaniu do poprzedniego meczu. Miejsce w ataku Martina Doležala zajął Jakub Świerczok, dla którego było to pierwsze spotkanie od pierwszy minut od momentu transferu do Zagłębia.
Oba zespoły podchodziły do tego spotkania z podobnym bilansem, bo w ostatnich trzech meczach Wisła Płock i Zagłębie Lubin raz przegrały i dwukrotnie zremisowały. „Nafciarze” byli jednak w gorszej formie w szwerszej perspektywie, bo przecież mieli problem z wygraniem meczu na wiosnę. No nie okazało się to być prorocze…
Choć w pierwszej połowie lubinianie prowadzili grę i kreowali sytuacje, to pod bramką rywala wyglądali dramatycznie. Kilka bardzo dobrych sytuacji zmarnowali Kacper Chodyna, Łukasz Łakomy i przede wszystkim Damjan Bohar. Moglibyśmy się silić na jakieś mongolskie teorie, mówiące że „w normalnej sytuacji to by wpadło”, ale tak naprawdę dawno nie uświadczyliśmy tej „normalnej sytuacji”. Prawda jest taka, że choć z gry w pierwszych trzech kwadransach mieliśmy więcej, tak piłka cały czas odskakiwała naszym graczom od nóg i grali bardzo niechlujnie. Do przerwy był na tablicy wyników bezbramkowy remis z minimalnym wskazaniem na Zagłębie.
W drugiej połowie sytuacja się odmieniła. Lepiej zaczęła grać Wisła Płock, zatem Zagłębie Lubin popełniało coraz więcej niewymuszonych błędów. W 55. minucie Luis Mata skompromitował się biegnąc wszerz boiska i podając do otoczonego rywalami Mateusza Grzybka, który stracił piłkę, a sytuację sam na sam wykorzystał Łukasz Sekulski. To nie był koniec Wisły Płock, bo w 72. minucie rezerwowy Damian Warchoł wykorzystał fatalne zachowanie Jarosława Jacha, który zachował się niczym stoper z A-klasy, stracił piłkę i pozwolił na podwyższenie wyniku. Do końca meczu wynik nie uległ zmianie. Rezerwowi nie byli wcale lepsi od tych, którzy grali w pierwszym składzie, dlatego nie potrafili odmienić oblicza meczu.
Obraz Zagłębia jest taki, że znajduje się obecnie minimalnie nad strefą spadkową, może do niej wpaść, bo już niebawem zmierzy się z bezpośrednimi rywalami w walce o utrzymanie – Górnikiem Zabrze i Koroną Kielce. Niestety, ale to co zobaczyliśmy w Wielką Sobotę zwiastuje rozpaczliwą walkę o utrzymanie do ostatniej kolejki…
8 kwietnia 2023, 12:30 - Płock (Stadion im. Kazimierza Górskiego)
Wisła Płock 2:0 Zagłębie Lubin
bramki: Sekulski 54, Warchoł 71
Wisła Płock
69. Bartłomiej Gradecki - 71. Jakub Szymański, 3. Steve Kapuadi, 25. Jakub Rzeźniczak - 89. Aleksander Pawlak (86, 9. Dawid Kocyła), 14. Mateusz Szwoch, 23. Filip Lesniak, 10. Rafał Wolski (78, 8. Dominik Furman), 77. Piotr Tomasik - 20. Łukasz Sekulski (68, 95. Damian Warchoł), 18. Bartosz Śpiączka (86, 11. Martin Hašek).
Zagłębie Lubin
87. Sokrátis Dioúdis - 13. Mateusz Grzybek, 2. Bartosz Kopacz, 4. Jarosław Jach, 55. Luís Mata (73, 27. Bartłomiej Kłudka) - 26. Kacper Chodyna, 20. Marko Poletanović, 99. Łukasz Łakomy (73, 14. Jakub Żubrowski), 21. Tomasz Pieńko (77, 18. Filip Starzyński), 39. Damjan Bohar (58, 9. Tornike Gaprindaszwili) - 70. Jakub Świerczok (59, 19. Rafał Adamski).
żółte kartki: Kapuadi, Tomasik, Gradecki - Poletanović.
sędziował: Paweł Malec (Łódź).
widzów: 4222.
