W meczu Zagłębia Lubin z Lechem Poznań, drużyna "Miedziowych" musiała zmierzyć się nie tylko z rywalem, ale także z problemami kadrowymi. Trener Waldemar Fornalik był zmuszony do dokonania wymuszonych zmian, z powodu choroby Tomasza Pieńki oraz kontuzji Damiana Dąbrowskiego. W ich miejsce do pierwszego składu weszli Adam Radwański i Patryk Kusztal. Na ławce rezerwowych znalazł się również nowy nabytek klubu, Kajetan Szmyt, który przyszedł z Warty Poznań i przez kontuzję barku wyłączony był z pierwszych czterech kolejek.
Od początku meczu Zagłębie starało się nie bać Lecha i stwarzać sytuacje. W 7. minucie Adam Radwański oddał strzał, który jednak pewnie obronił bramkarz Lecha, Bartosz Mrozek. W 11. minucie Mateusz Wdowiak, po podaniu od Patryka Kusztala, znalazł się w dogodnej sytuacji, jednak jego strzał minął bramkę rywali. Niestety, w 19. minucie Lech Poznań objął prowadzenie po trafieniu Afonso Sousy, który wykorzystał podanie w uliczkę i precyzyjnym strzałem w lewy róg bramki pokonał Dominika Hładuna.
Zagłębie próbowało odpowiedzieć na straconego gola, jednak strzały Tomasza Makowskiego z 25. minuty oraz Patryka Kusztala z 36. minuty nie przyniosły zmiany wyniku. Do przerwy gospodarze przegrywali 0:1 i brakowało konkretów w ich grze ofensywnej, mimo że jako drużyna wyglądali nieco lepiej, niż w ubiegłotygodniowym starciu z Lechią Gdańsk.
W przerwie trener Fornalik zdecydował się na zmianę – Dawida Kurminowskiego zastąpił Václav Sejk. Już na początku drugiej połowy Lech miał kolejną groźną sytuację, ale Dominik Hładun uchronił Zagłębie przed stratą drugiego gola po strzale Mikaela Ishaka w 49. minucie.
W 59. minucie Zagłębie miało doskonałą okazję do wyrównania. Bartosz Mrozek, bramkarz Lecha, popisał się jednak serią trzech znakomitych interwencji, broniąc strzały Mateusza Wdowiaka, Adama Radwańskiego i Luisa Maty. Kolejną szansę miał Mateusz Wdowiak w 67. minucie, jednak w sytuacji sam na sam zachował się fatalnie, źle przyjął piłkę i następnie jego strzał był niecelny.
W końcowych minutach meczu Zagłębie starało się naciskać na rywala, jednak brakowało naszej drużynie precyzji i skuteczności w kluczowych momentach. Ostatecznie mecz zakończył się porażką gospodarzy 0:1. W zeszłym roku, w podobnych okolicznościach, Zagłębie wywalczyło z Lechem remis. Wiele mówiło się wówczas o tym spotkaniu z Lechem i rekordzie frekwencji. Tym razem analogii również było sporo, bo mecz był rozgrywany w podobnym czasie, a na stadionie znów było tłoczno. We wspomnianym meczu sprzed roku, Zagłębie schodziło z placu gry ze sporym niedosytem. Tym razem nastroje są jeszcze gorsze i rodzi się pytanie, czy Zagłębie Lubin od ostatniego meczu z Lechem Poznań wykonało choćby minimalny krok do przodu?
17 sierpnia 2024 r., godz. 17:30 | KGHM Zagłębie Arena, Lubin
5. kolejka PKO BP EkstraklasyZagłębie Lubin 0:1 Lech Poznań
bramka: Sousa 19
Zagłębie Lubin
30. Dominik Hładun - 13. Mateusz Grzybek (63, 27. Bartłomiej Kłudka), 31. Igor Orlikowski, 5. Aleks Ławniczak, 55. Luís Mata - 23. Patryk Kusztal (69, 2. Bartosz Kopacz), 18. Adam Radwański, 6. Tomasz Makowski, 7. Marek Mróz (81, 11. Arkadiusz Woźniak), 17. Mateusz Wdowiak (69, 77. Kajetan Szmyt) - 90. Dawid Kurminowski (46, 9. Václav Sejk).
Lech Poznań
41. Bartosz Mrozek - 2. Joel Pereira, 3. Alex Douglas, 16. Antonio Milić (46, 55. Maksymilian Pingot), 15. Michał Gurgul - 8. Ali Gholizadeh (64, 21. Dino Hotić), 22. Radosław Murawski, 43. Antoni Kozubal (65, 24. Filip Jagiełło), 7. Afonso Sousa, 50. Adriel Ba Loua (46, 11. Daniel Håkans) - 9. Mikael Ishak (85, 19. Bryan Fiabema).
żółte kartki: Grzybek, Radwański - Ba Loua, Joel Pereira, Gurgul.
sędziował: Paweł Malec (Łódź).
widzów: 13 331.
Cześć, funkcjonujemy nieprzerwanie od roku 2012 i jesteśmy wiodącym oraz najlepszym nieoficjalnym portalem poświęconym Zagłębiu Lubin. Omawiamy różnorodne tematy związane z zespołem piłkarskim oraz dwoma drużynami piłki ręcznej. Jeśli doceniasz naszą pracę, postaw proszę wirtualną kawkę! Dziękujemy! :)

