W 9. kolejce gier Zagłębie Lubin uda się do Grodziska Wielkopolskiego, aby zmierzyć się z grającą tam Wartą Poznań. „Miedziowi” powalczą o przełamanie serii trzech ligowych meczów z rzędu bez zwycięstwa, natomiast podopieczni Dawida Szulczka o pierwsze domowe zwycięstwo w bieżącym sezonie. Zapraszamy do lektury zapowiedzi tego spotkania, w których wypowiedzi udzielił nam Jan Mazurek, dziennikarz weszlo.com.

Bezbarwne Zagłębie

Po dziewięciu kolejkach podopieczni trener Stokowca zgromadzili na swoim koncie dziewięć punktów. Taki dorobek sprawia, że „Miedziowi” plasują się obecnie tuż nad strefą spadkową – na 16. pozycji. Należy spojrzeć prawdzie w oczy – chyba większość dziennikarzy, kibiców i postronnych obserwatorów Ekstraklasy spodziewało się po Zagłębiu Lubin nieco więcej. Tym bardziej, że Piotr Stokowiec przepracował z zespołem już drugi okres przygotowawczy. To już zatem czas, ażeby wizja taktyczna 50-letniego szkoleniowca zaczęła być w grze lubinian widoczna. „Miedziowi” mają przede wszystkim problem ze zdobywaniem bramek. Dość powiedzieć, że na tym etapie sezonu Zagłębie strzeliło najmniej goli spośród wszystkich drużyn, które występują na najwyższym szczeblu rozgrywkowym w naszym kraju. Brakuje liderów w formacji ofensywnej, brakuje w szeregach klubu ze stolicy polskiej miedzi kogoś, kto weźmie na swoje barki ciężar kreowania gry. Na ten moment jedynym piłkarzem, który próbuje być mózgiem Zagłębia, jeżeli chodzi o rozegranie, jest Łukasz Łakomy. Filip Starzyński rozpoczął kolejny sezon bardzo przeciętnie. Ponadto skrzydłowi, czyli Damjan Bohar, Kacper Chodyna, Cheikhou Dieng czy Tornike Gaprindashvili w dotychczas rozegranych spotkaniach nie dali zespołowi wystarczająco dużo, biorąc pod uwagę konkrety. Na domiar złego na ten moment w dalszym ciągu brak Zagłębiu skutecznego napastnika. Popisy Martina Doleżala, Rafała Adamskiego oraz Szymona Kobusińskiego wołają o pomstę do nieba. Żaden z nich nie zdołał trafić jak dotąd do siatki… Wobec indolencji strzeleckiej napastników włodarze Zagłębia zdecydowali się na wypożyczenie Dawida Kurminowskiego z duńskiego Aarhus GF. 23-letni napastnik zdążył zadebiutować już, otrzymując kilkanaście minut przeciwko Jagiellonii Białystok. Aby wyciągnąć jakiekolwiek wnioski, co do jego przydatności, będziemy jednak musieli zapewne poczekać jeszcze kilka spotkań.

W ostatniej kolejce „Miedziowi” podzielili się punktami z Jagiellonią Białystok, remisując 1:1. Jedynego gola dla Zagłębia zdobył w 59. minucie meczu Tomasz Makowski. W starciu z drużyną z województwa podlaskiego zespół prowadzony przez Piotra Stokowca wreszcie zaczął stwarzać sobie dużo sytuacji bramowych, co w poprzednich meczach nie było przecież oczywistością. Zresztą sam Damjan Bohar miał kilka niezłych sytuacji, które mogły zakończyć się golem. Tylko cóż z tego, jeśli kolejny raz szwankowała skuteczność. Akcja Jagiellonii przeprowadzona w końcówce, po której Maciej Bortniczuk wpisał się na listę strzelców, sprawiła, że białostoczanie wywieźli z Dolnego Śląska cenny punkt. A Zagłębie? Prawdę mówiąc, straciło dwa…

O opinię na temat dyspozycji „Miedziowych” w dotychczas rozegranych spotkaniach zapytaliśmy Jana Mazurka, dziennikarza weszlo.com.

- Kiedy rozmawiałem z Piotrem Stokowcem przed startem sezonu, mówił mi tak: „Musimy otrząsnąć się z minionego sezonu. Znajdujemy się w okresie przebudowy. Odeszło aż kilkunastu zawodników! Przychodzi wielu nowych piłkarzy. To rewolucja personalna, a my bardzo chcemy odzyskać stabilizację. Chcemy włączyć się do walki o czołówkę tabeli”. Dodawał, że to nie jest właściwy moment na deklarowanie prognozowanych miejsc i zakładanych celów, bo te wyklarują się dopiero wraz z początkiem kampanii. Uważam, że już coś w tej kwestii widać i już coś w tej kwestii drgnęło. Przebudowane Zagłębie stać na środek tabeli. Brakuje w tej drużynie takiego ładu i składu. Widać to było choćby po meczu z Jagiellonią. Nie możesz oddać 28 strzałów i stracić punkty po jednym jedynym celnym strzale rywala. 

- Czy Cheikhou Dieng, Martin Doleżal i kilku młodszych polskich chłopaków to gwaranacja sumarycznych kilkunastu bramek w sezonie? Absolutnie nie, ba, wprost przeciwnie. Czy zaś widzę iskierkę nadziei? Widzę, że do formy wraca Bohar, z przyjemnością ogląda się ciągły rozwój Łakomego, ciąg na bramkę mają Chodyna i Gaprindashvili, no i kilku trafień spodziewam się po Kurminowskim, choć on też jest pewną niewiadomą. Kompletnie nie wyszło mu w Danii, choć wcześniej seryjnie strzelał na Słowacji, w której równie świetnie potrafiło iść wielu zawodnikom wyplutym przez ekstraklasową piłkę...

Ostatni mecz lubinian tradycyjnie omówiliśmy też w naszym podkaście #MKSTalk. Więcej informacji znajdziecie, klikając tutaj. Zapraszają Filip Trokielewicz oraz Paweł Junory.

Nierówna Warta

Warta Poznań plasuje się obecnie na 11. miejscu z dziesięcioma oczkami na swoim koncie. „Zieloni” mają w tym sezonie jeden zasadniczy problem. Mianowicie, przegrywają u siebie wszystko jak leci. Zespół, który prowadzony jest przez trenera Szulczka przegrał jak dotąd w Grodzisku Wielkopolskim w starciach z Rakowem Częstochowa, Wisłą Płock, Pogonią Szczecin oraz Widzewem Łódź. Ba, tylko przeciwko Pogoni Warcie udało się zdobyć bramkę. Niewątpliwie przyprawia to o duży ból głowy sztab szkoleniowy poznaniaków. Tym bardziej, że na wyjazdach wygląda to znacznie lepiej. W delegacji Warta potrafiła, bowiem ograć zespoły Miedzi Legnica, Korony Kielce czy Cracovii, a także ostatnio wywieźć jeden punkt z Gdańska. 

Ładnie napisał Przegląd Sportowy: „drużyna lekceważona, ale groźna dla wszystkich”. Dawid Szulczek wyznaje potęgę gameplanu. Warta jest doskonale taktycznie przygotowana na wszystkich rywali, podkłada kłody pod nogi, wkłada kij w szprychy. Cracovię zmiotła w ostatnich dziesięciu minutach meczu, Lechię wykastrowała, bo odpowiadał jej remis. Są skazani na walkę o utrzymanie, ale niekoniecznie na drżenie o ligowy byt – mówi Mazurek zapytany o Wartę Poznań.

Jak już wspomnieliśmy, w ostatniej kolejce „Zieloni” podzielili się punktami, remisując z Lechią. Nie ma co czarować, że było to zanadto pasjonujące spotkanie, bo nie było. Prędzej nazwalibyśmy je takim dla koneserów, takim, które skonsumują najbardziej wytrwali obserwatorzy ekstraklasowego utworu. Bądź co bądź Warta miała w tym meczu optyczną przewagę, której nie potrafiła udokumentować. Skończyło się bezbramkowo.

Piłkarzem, na którego w szeregach Warty Poznań z całą pewnością należy zwrócić uwagę, jest Adam Zrelak, czyli słowacki napastnik, który już podczas poprzedniej kampanii dawał się we „Miedziowym”, karcąc „Miedziowych”. 28-latek wystąpił w obecnym sezonie w sześciu spotkaniach, w których trzykrotnie wpisywał się na listę strzelców. Poza tym istotnym ogniwem u gospodarzy piątkowej potyczki jest reprezentant Finlandii – Robert Ivanov. Jako ciekawostkę możemy uchylić rąbka tajemnicy, że Zagłębie wykazywało wstępne zainteresowanie tym zawodnikiem podczas letniego okienka transferowego. Warta to jednak przede wszystkim zespół dobrze poukładany. Taki, w którym główną rolę odgrywa zespół.

Garść statystyk i informacji

Historycznie jest idealnie remisowo. Obie ekipy w przeszłości mierzyły się ze sobą w oficjalnych rozgrywkach dwunastokrotnie. Sześć razy wygrywało Zagłębie, tyle samo razy komplet zgarniali też poznaniacy. Po raz ostatni z Wartą Poznań „Miedziowi” spotkali się 18 marca tego roku. Wówczas na Stadionie Zagłębia padł rezultat 4:0 właśnie dla ekipy gości, a bramki zdobywali Adam Zrelak (dwie), Miguel Luis oraz Frank Castaneda. „Zieloni” rozgromili lubinian. Więcej o ostatnim meczu możecie przeczytać w oddzielnym artykule.

Do posędziowania najbliższego meczu oddelegowany przez Polski Związek Piłki Nożnej został Wojciech Myć z Lublina, który podczas tej kampanii nie miał jeszcze okazji rozstrzygać żadnego spotkania z udziałem zarówno Zagłębia Lubin, jak i Warty. Pełną obsadę sędziowską możecie znaleźć tutaj.

Żaden z piłkarzy w szeregach obydwóch zespołów nie pauzuje za kartki. Jedynym zagrożonym, który ma na swoim koncie trzy żółte kartoniki, jest grecki stoper Dimitrios Stavropoulos z Warty Poznań.

Pamiętajcie też o naszej zabawie #TyperMKS. Więcej o jej zasadach możecie przeczytać, kliknąwszy w ten link. Czas na oddawanie typów macie do piątku, do godziny 17:00.

Jak będzie tym razem?

Na inaugurację 9. serii gier spotkają się dwa zespoły, które szukają okazji do przełamania. Zagłębie Lubin nie wygrało od trzech ligowych meczów, z kolei Warta Poznań nadal czeka na pierwsze domowe zwycięstwo w bieżącym sezonie. O przewidywania, jakie to może być spotkanie zapytaliśmy na koniec rozmowy Jana Mazurka.

-  Obawiam się smacznego snu podczas tego meczu. Dosyć defensywna i pragmatyczna Warta paradoksalnie dosyć sprawnie narzuca rywalom swoje warunki gry. Niespodziewanego hitu kolejki nie prorokuję.

Pierwszy gwizdek sędziego Mycia wybrzmi w Grodzisku Wielkopolskim punktualnie o godzinie 18:00, a transmisję przeprowadzi stacja CANAL+ Sport oraz CANAL+ Family.

 

 

 

 

 

 

Warta Poznań - Zagłębie Lubin

Stadion Dyskobolii Grodzisk Wielkopolski 09-09-2022, 18:00
PKO Ekstraklasa, Kolejka - 9. kolejka

2:2
(1:1)
źródło: Własne

KONKURS TYPERA

mkszaglebie.pl
Sprawdź swoje umiejętności i typuj z MKSZaglebie.pl. Wygrywaj nagrody!

DODAJ KOMENTARZ (NIEZALOGOWANY)

Możliwość dodawania komentarzy została wyłączona!
 

KOMENTARZE (8)


09.09.22 19:56
guest profile picture
TRAGEDIA !!! drużyna bez ambicji umiejętności ( bez jaj ) banda nieudaczników

processing comment 0 0
09.09.22 18:49
Myślałem że słabszego Zagłębia niż było w zeszłym sezonie już nie będzie- myliłem się. To jest dno.

processing comment 0 0
09.09.22 18:42
Jest 42. min a pierwsze trzy komentarze z czterech można wrzucić do śmietnika.

processing comment 0 0
09.09.22 17:59
guest profile picture
Kapitan Kopacz na prawej obronie. To wygrana Warty pewna. Można rzucić kostką tylko ile bramek różnicy będzie. Szkoda grać

processing comment 0 0
09.09.22 17:36
Dlaczego na siłę gra Kopacz na prawej obronie? Chodyna lepszy o klasę...

Też chcę zwycięstwa Zagłębia ale stawiam remis

processing comment 0 0
09.09.22 17:07
Oby się mylił, ale z Dolezalem na 9 to my się raczej przełamiemy ale opłatkiem 

processing comment 0 0
09.09.22 16:53
Warta to kołki do kwadratu mimo to spokojnie dziś ograją Zagłębie. Chciałbym zwycięstwa Zagłębia ale zakładam 2:0 dla Warty

processing comment 0 0
09.09.22 12:22
W tym meczu nie ma faworyta. Obie drużyny grają nierówno. Zapowiada się nudny mecz. Chociaż, nieraz tak bywało że w takich meczach jednak coś się działo.

Remis wydaję się być bardzo prawdopodobny.

Liczę jednak na zwycięstwo.

processing comment 0 0