Trener Waldemar Fornalik zdecydował się na zaskoczenie rywala, wychodząc na Górnika Zabrze w ustawieniu 1-3-5-2. Niestety, ale zaskoczył chyba również i swoich piłkarzy, bo do ostatnio prezentowanej żenady dorzucili oni całkowite niezrozumienie założeń taktycznych.
W pierwszej połowie „Miedziowi” mieli częściej piłkę, nie potrafili w ogóle przełożyć tego na sytuacje podbramkowe. Pierwszy groźniejszy strzał oddali goście, ale próba Daisuke Yokoty z 16. minuty nie zaskoczyła Sokratisa Dioudisa. Bardzo słabo w spotkaniu z Górnikiem Zabrze wyglądał Jakub Świerczok, który obecnie jest cieniem samego siebie sprzed lat. W 31. minucie po rzucie rożnym mógł przypieczętować pierwsze dwa słabe kwadranse… golem samobójczym, gdyż po dośrodkowaniu zagrał piłkę kolanem, a ta odbiła się od poprzeczki. Po pięciu minutach dobrą okazję miał Kacper Chodyna, ale za długo czekał z podjęciem decyzji o uderzeniu lub podaniu, przez co jego strzał został zablokowany. Pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem.
W drugiej części gry oglądaliśmy dość podobny scenariusz, jak miało to miejsce w Płocku przed tygodniem. Zagłębie Lubin już nie kontrolowało przebiegu gry, nie miało tak często piłki przy nodze i tak naprawdę z każdą minutą coraz bardziej oddawało Górnikowi pole. Gola straciliśmy w 51. minucie, gdy po rzucie rożnym Jakub Świerczok przegrał walkę o główkę z Emilem Bergströmem, który pokonał Sokratisa Dioudisa. W kolejnych minutach wcale nie było lepiej, bo najpierw dobrą okazję zmarnował Rafał Janicki, którego strzał został zablokowany przez Aleksa Ławniczaka, a następnie Piotr Krawczyk strzelił gola, którego nie uznał sędzia, dopatrując się pozycji spalonej. W 65. minucie świeżo po wejściu na boisko rzut karny wywalczył Arkadiusz Woźniak, który został sfaulowany. Ponad sześć minut sędziowie analizowali tę sytuację, jednak nie chodziło o sam faul na Woźniaku, bo on był oczywisty, ale o to czy w momencie dośrodkowania z rzutu wolego któryś z piłkarzy „Miedziowych” nie był na spalonym. Ostatecznie sędzia Krzysztof Jakubik podyktował rzut karny, ale w 71. minucie koncertowo zmarnował go Filip Starzyński. Tym samym doświadczony pomocnik nie trafił czwartego karnego z rzędu. Do końca meczu Zagłębie napierało, ale nic nie wynikało z dośrodkowań do nikogo. To nie było jednak wszystko, co obejrzeli kibice w Lubinie w piątkowy wieczór. W dziesiątej minucie doliczonego czasu gry Sokratis Dioudis wbiegł w pole karne Górnika, by stworzyć przewagę przy rzucie rożnym. Niestety Łukasz Łakomy stracił piłkę napędzając kontrę gości, a Daniel Pacheco strzałem z dystansu podwyższył prowadzenie na 2:0. Po golu sędzia zakończył mecz.
Zagłębie Lubin tym samym zameldowało się w strefie spadkowej i na własne życzenie będzie miało bardzo duży problem z utrzymaniem ekstraklasy. Widać jak na dłoni, że część zawodników nie zasługują już na grę w zespole „Miedziowych”, z kolei w dramatycznej formie są choćby Kacper Chodyna czy Łukasz Łakomy i powinni dłużej odpocząć. Ten ostatni coraz częściej wymachuje rękami po nieudanych zagraniach kolegów, chociaż sam jest w beznadziejnej formie od dłuższego czasu i nie daje nic zespołowi. Niestety nie widać światełka w tunelu, bo zespół gra fatalnie, a forma poszczególnych piłkarzy, jak widać, jest daleka od choćby poprawnej.
14 kwietnia 2023, 20:30 - Lubin (Stadion Zagłębia)
Zagłębie Lubin 0:2 Górnik Zabrze
bramki: Bergström 51, Pacheco 90
Zagłębie Lubin
87. Sokrátis Dioúdis - 27. Bartłomiej Kłudka, 2. Bartosz Kopacz, 5. Aleks Ławniczak, 4. Jarosław Jach (65, 11. Arkadiusz Woźniak), 26. Kacper Chodyna (58, 7. Saša Živec) - 6. Tomasz Makowski (65, 15. Martin Doležal), 20. Marko Poletanović, 99. Łukasz Łakomy - 21. Tomasz Pieńko (82, 9. Tornike Gaprindaszwili), 70. Jakub Świerczok (58, 18. Filip Starzyński).
Górnik Zabrze
1. Daniel Bielica - 2. Boris Sekulić, 13. Emil Bergström, 26. Rafał Janicki, 64. Erik Janža (82, 3. Richard Jensen) - 16. Paweł Olkowski (82, 11. Mateusz Cholewiak), 6. Damian Rasak, 7. Dani Pacheco, 41. Daisuke Yokota (82, 8. Blaž Vrhovec), 33. Kanji Okunuki - 21. Piotr Krawczyk (74, 20. Szymon Włodarczyk).
żółte kartki: Vrhovec, Pacheco, Włodarczyk.
sędziował: Krzysztof Jakubik (Siedlce).
widzów: 4772.
W 71. minucie Filip Starzyński (Zagłębie) nie wykorzystał rzutu karnego (Daniel Bielica obronił).
Żółtą kartką został ukarany także rezerwowy zawodnik gości - Kryspin Szcześniak
