W składzie Zagłębia Lubin doszło zaledwie do jednej zmiany w porównaniu do ostatniego meczu ligowego z Koroną Kielce. Już na pierwszy rzut oka było widać, że ta decyzja była słuszna, bo gra lubinian w spotkaniu z kielczanami nie wyglądała źle, a najsłabsze ogniwo w postaci Bartosza Kopacza zostało wyeliminowane i zastąpione pewniejszym Jarosławem Jachem.
Groźnie pod bramką Widzewa Łódź było już w 3. minucie, gdy sam na sam z Henrichem Ravasem znalazł się Kacper Chodyna, jednak nasz skrzydłowy uderzył wprost w golkipera gości. W kolejnych minutach swoje okazje mieli ponownie Chodyna, następnie Damjan Bohar oraz Dawid Kurminowski, ale brakowało szczęścia. Widzew odpowiedział dopiero w 27. minucie, gdy piłkę za plecy obrońców dostał Jordi Sanchez, ale nie zdołał pokonać Sokratisa Dioudisa w dogodnej sytuacji. W 34. minucie lubinianie wyszli na zasłużone prowadzenie. Kurminowski otrzymał rewelacyjne podanie od Marko Poletanovicia, wykorzystał beznadziejne ustawienie obrońców Widzewa i w sytuacji sam na sam delikatnym lobem pokonał Ravasa. Chwilę przed przerwą swoje sytuacje mieli jeszcze gracze Widzewa: Paweł Zieliński i Jordi Sanchez, ale wynik po gwizdku kończącym pierwszą część meczu nie uległ zmianie.
Po kwadransie odpoczynku mogliśmy szybko podwyższyć prowadzenie, gdy po kontrataku Chodyna dograł w pole karne do Kurminowskiego, który jednak źle złożył się do uderzenia i przestrzelił w dobrej sytuacji. W kolejnych minutach gra nieco się uspokoiła i nieco więcej okazji próbował tworzyć Widzew, jednak niewiele z tego wynikało i goście nadal mieli w dorobku zero goli. W samej końcówce ponownie przycisnęliśmy, a sporo ożywienia wniosła zmiana Tomasza Pieńki. Gol na 2:0 padł w doliczonym czasie gry. Kacper Chodyna uderzył na bramkę z okolicy „szesnastki”, nie dając szans Ravasowi. Chwilę później sędzia Krzysztof Jakubik zakończył spotkanie.
Lubinianie dzięki zwycięstwu nieco odskoczyli od strefy spadkowej i choć do utrzymania jeszcze daleka droga, to w końcu możemy liczyć na siebie, a nie jedynie na słabszych rywali. W spotkaniu z Widzewem Łódź w zasadzie nie było słabych ogniw, co w perspektywie ostatnich czterech meczów sezonów również może napawać optymizmem.
Wielkie, wielkie, wielkie! ZAGŁĘBIE!
29 kwietnia 2023, 17:30 - Lubin (Stadion Zagłębia)
Zagłębie Lubin 2:0 Widzew Łódź
bramki: Dawid Kurminowski 33, Kacper Chodyna 90
Zagłębie Lubin
87. Sokrátis Dioúdis - 27. Bartłomiej Kłudka, 5. Aleks Ławniczak, 4. Jarosław Jach, 13. Mateusz Grzybek - 26. Kacper Chodyna, 20. Marko Poletanović (85, 6. Tomasz Makowski), 99. Łukasz Łakomy, 18. Filip Starzyński, 39. Damjan Bohar (63, 21. Tomasz Pieńko) - 90. Dawid Kurminowski (85, 7. Saša Živec).
Widzew Łódź
26. Henrich Ravas - 23. Paweł Zieliński (63, 77. Kristoffer Hansen), 95. Patryk Stępiński, 5. Serafin Szota, 4. Mateusz Żyro (79, 33. Martin Kreuzriegler), 7. Mato Miloš - 13. Ernest Terpiłowski (79, 21. Jakub Sypek), 25. Marek Hanousek (46, 10. Juliusz Letniowski), 6. Juljan Shehu (63, 22. Dominik Kun), 19. Bartłomiej Pawłowski - 9. Jordi Sánchez.
żółte kartki: Starzyński, Jach - Sypek.
sędziował: Krzysztof Jakubik (Siedlce).
widzów: 8011.
