Trener Waldemar Fornalik ponownie zdecydował się nie zmieniać składu, więc w meczu z Lechią na boisku zobaczyliśmy tę samą jedenastkę, która wygrała 1:0 z Puszczą Niepołomice.
W spotkaniu z Lechią Gdańsk Dominik Hładun nie zaprezentował się dobrze i było to widoczne już od pierwszych minut. W 3. minucie popełnił błąd przy wyprowadzaniu piłki, jednak udało mu się naprawić sytuację, broniąc lob Meny. Dziesięć minut później Mateusz Grzybek posłał ładne dośrodkowanie, które głową uderzył Dawid Kurminowski, ale bramkarz gospodarzy zdołał obronić ten strzał. W 17. minucie po podaniu Mateusza Wdowiaka Kurminowski miał kolejną szansę, lecz bramkarz Lechii ponownie wyszedł zwycięsko z tej sytuacji. Zagłębie dostało pierwsze ostrzeżenie w 23. minucie, kiedy Tomas Bobcek nie trafił z trzech metrów, mimo że miał przed sobą tylko Hładuna. Przed końcem pierwszej połowy Conrado miał dobrą okazję, ale uderzył obok bramki Zagłębia, na co Tomasz Pieńko odpowiedział niecelnym strzałem. Sędzia chwilę później zakończył pierwszą połowę przy wyniku 0:0. Był to sprawiedliwy rezultat, ponieważ mimo kilku szans obu drużynom brakowało skuteczności pod bramką.
Druga połowa zaczęła się dla Zagłębia najgorzej jak mogła. W 48. minucie Damian Dąbrowski podał ryzykownie do Hładuna, który próbował odegrać do Igora Orlikowskiego. Ten jednak nie przejął piłki, co Lechia szybko wykorzystała. Tomas Bobcek strzelił gola, wyprowadzając swoją drużynę na prowadzenie. Zagłębie próbowało odpowiedzieć, ale strzały Tomasza Pieńki były niecelne. W 70. minucie Lechia zdobyła drugą bramkę, ale sędzia uznał, że był spalony, co potwierdził VAR, i wynik pozostał bez zmian. Trener Fornalik, widząc, że jego drużyna może zaraz stracić kolejnego gola, zdecydował się na trzy zmiany w 71. minucie. Na boisku pojawili się Sejk, Radwański i Kusztal, zastępując Kurminowskiego, Dąbrowskiego i Wdowiaka. W 72. minucie Lechia powinna była podwyższyć na 2:0, ale piłkarz z Gdańska przestrzelił w doskonałej sytuacji. W 76. minucie Zagłębie wyrównało wynik meczu. Adam Radwański zanotował świetną asystę, a Vaclav Sejk, który pojawił się na boisku pięć minut wcześniej, strzelił gola na 1:1. Sejk miał jeszcze jedną szansę osiem minut później, ale bramkarz gospodarzy zdołał obronić jego strzał.
Mecz zakończył się remisem 1:1. Choć zdobyty punkt nie zadowala żadnej drużyny, to patrząc na przebieg meczu i sytuacje, w których Lechia mogła zdobyć bramki, trzeba być zadowolonym, że udało się wywieźć z Gdańska chociaż jedno oczko. Niestety, Zagłębie Lubin znów zaprezentowało grę na niskim poziomie intensywności i nie potrafiło zaskoczyć rywala – nawet jeśli był to beniaminek ekstraklasy, zajmujący miejsce blisko dna tabeli po trzech kolejkach. Czy czeka nas powtórka z poprzedniego sezonu?
11 sierpnia 2024 r., godz. 14:45 | Polsat Plus Arena Gdańsk
4. kolejka PKO BP EkstraklasyLechia Gdańsk 1:1 Zagłębie Lubin
bramki: Tomáš Bobček 48 - Václav Sejk 76
Lechia Gdańsk
29. Bohdan Sarnawśkyj - 11. Dominik Piła, 94. Loup-Diwan Guého, 3. Elias Olsson, 20. Conrado - 7. Camilo Mena, 5. Iwan Żelizko, 6. Karl Wendt (81, 19. Serhij Bułeca), 8. Rifet Kapić (74, 99. Tomasz Neugebauer), 30. Maksym Chłań (67, 33. Tomasz Wójtowicz) - 89. Tomáš Bobček (73, 79. Kacper Sezonienko).
Zagłębie Lubin
30. Dominik Hładun - 13. Mateusz Grzybek, 31. Igor Orlikowski, 5. Aleks Ławniczak, 55. Luís Mata - 21. Tomasz Pieńko (81, 27. Bartłomiej Kłudka), 6. Tomasz Makowski, 8. Damian Dąbrowski (71, 18. Adam Radwański), 7. Marek Mróz, 17. Mateusz Wdowiak (71, 23. Patryk Kusztal) - 90. Dawid Kurminowski (71, 9. Václav Sejk).
żółte kartki: Wendt, Mena - Radwański.
sędziował: Paweł Raczkowski (Warszawa).
widzów: 12 740.
Cześć, funkcjonujemy nieprzerwanie od roku 2012 i jesteśmy wiodącym oraz najlepszym nieoficjalnym portalem poświęconym Zagłębiu Lubin. Omawiamy różnorodne tematy związane z zespołem piłkarskim oraz dwoma drużynami piłki ręcznej. Jeśli doceniasz naszą pracę, postaw proszę wirtualną kawkę! Dziękujemy! :)

