Walka jak równy z równym w pierwszej rundzie Pucharu Polski jest czymś, co bez wątpienia żenuje, ale i martwi. Można wymieniać szereg argumentów, które mogą usprawiedliwiać taki wynik: wystawiony drugi garnitur, koszmarny stan murawy, mało czasu na przygotowania. Czym innym jest jednak przegrać przykładowo 0:1 po nieciekawym meczu, a czym innym przyjąć trzy bramki od dużo niżej notowanego rywala. Poprzeczka dzieliła zespół Leszka Ojrzyńskiego od dogrywki, w której, patrząc na przebieg starcia, karty i tak byłyby otwarte. Minione 90 minut stawia także ogromny znak zapytania, jeśli chodzi o nowo sprowadzonych graczy oraz debiutujących wychowanków. Dla Szymona Łyczko był to pierwszy mecz od pierwszych minut i nie wniósł on zbyt wiele do gry zespołu. Filip Szymczak zaliczył kolejny bezbarwny występ, a żaden z młodzieżowców nie dał wystarczających argumentów, żeby stawiać na nich w najbliższej przyszłości.
Czy z Wieczystą uda się odwrócić ten stan rzeczy? Trudno ocenić. Z jednej strony morale ekipy z Lubina muszą być tragiczne - wszak poza opisaną wyżej porażką zanotowała dwa bezbramkowe remisy. Z drugiej strony klub aptekarskiego potentata jest póki co przedostatni w lidze, z dorobkiem zaledwie trzech punktów. Na ten moment jedyny ekstraklasowy i jednocześnie osiedlowy zespół w Polsce wygląda na zbieraninę bez ładu i składu. Trudno mówić o jakiejkolwiek stabilizacji w klubie, który na przestrzeni 2025 i 2026 roku prowadziło aż siedmiu trenerów. Faktem przyciągającym fanów może być również to, że będzie to pierwsze starcie obu zespołów.
Z dobrych wiadomości - na nadchodzące spotkanie dostępni są wszyscy zawodnicy. Do gry w końcu wraca David Čolina, co jest jak najbardziej pozytywną informacją, mając na uwadze, jak dobrze zaprezentował się w debiucie. W zespole gospodarzy zabraknie Stefana Feiertaga, który według Piotra Rzepeckiego nie zagra już w tym roku. Pokłosiem tego był transfer znanego w polskiej piłce Eftimisa Koulourisa, a także znanego w Lubinie Bartosza Białka.
Nie koniec debiutów, bo sędzią spotkania będzie Albert Różycki, dla którego będzie to pierwszy mecz na poziomie PKO BP Ekstraklasy. Wcześniej prowadził mecze Zagłębia II Lubin oraz spotkania juniorów z CLJ U-19. Na liniach pomagać mu będą Paweł Sokolnicki oraz Maciej Majewski. Przypominamy nieustannie o naszej zabawie #TyperMKS. Czas na oddanie swoich predykcji macie do poniedziałku, do godziny 17:00.
