mkszaglebie.pl

W wyjazdowym meczu I rundy Fortuna Pucharu Polski Zagłębie Lubin pokonało w Opolu Start Jełowa 4:0. Wynik tego spotkania mógł być jeszcze wyższy, bo lubinianie stwarzali sytuacje i kilkukrotnie byli bliscy podwyższenia prowadzenia.

W meczu ze Startem Jełowa szansę na występ od pierwszej minuty otrzymali gracze, którzy ostatnimi czasy dostawali mniej szans na ekstraklasowych boiskach. W wyjściowej jedenastce znaleźli się miedzy innymi Jasmin Burić, Kacper Lepczyński, Bartłomiej Kłudka, Koki Hinokio czy Adam Ratajczyk.

Samo spotkanie przebiegało tak, jakbyśmy mogli się tego spodziewać. „Miedziowi” szybko, bowiem już w 5. minucie otworzyli wynik spotkania. Filip Starzyński dośrodkował z rzutu rożnego na głowę Aleksa Ławniczaka, który bez większych problemów zdobył bramkę. Cztery minuty później Zagłębie podwyższyło wynik meczu. Wyjątkowo dobrze wychodziły „Miedziowym” tego dnia stałe fragmenty gry, ponieważ druga bramka także padła po rzucie rożnym. Konkretniej, Mateusz Bartolewski z najbliższej odległości skierował futbolówkę do bramki strzeżonej przez Marcina Kaczmarczyka. Gospodarze nie mieli za wielu argumentów, aby zagrozić podopiecznym Piotra Stokowca. Zagłębie w pełni kontrolowało to, co działo się na murawie. Start Jełowa rzadko kiedy meldował się w ogóle pod szesnastką „Miedziowych”.  W 39. minucie Filip Starzyński otrzymał dobre podanie od Mateusza Bartolewskiego i pokonał golkipera Startu strzałem w lewy górny róg bramki. Chwilę później było już 4:0. „Figo” skompletował bowiem dublet. Znów uderzył z podobnego miejsca, tyle że tym razem w lewy dolny róg. Marcin Kaczmarczyk znów nie zdołał interweniować. Do końca pierwszej części spotkania rezultat nie uległ już zmianie. Trzeba przyznać, że w pełni oddawał on przebieg boiskowych zdarzeń. Ba, równie dobrze mogliśmy prowadzić jeszcze wyżej. Świetną okazję w pierwszej połowie zmarnował chociażby Adam Ratajczyk.

W drugiej połowie obraz gry obydwóch ekip nie uległ zanadto zmianie. Zagłębie Lubin w dalszym ciągu budowało ataki pozycyjne, stwarzając sobie niezłe sytuacje. Szwankowała przede wszystkim skuteczność. Niezłe okazje mieli choćby Martin Doležal, Kôki Hinokio czy Szymon Kobusiński. Lubinianom nie udało się jednak podwyższyć prowadzenia wypracowanego w pierwszych 45 minutach. Koniec końców, starcie Zagłębia Lubin zakończyło się rezultatem 4:0. Zadanie zostało wykonane. „Miedziowi” zrobili po prostu to, co do nich należało. Tym samym meldujemy się w kolejnej rundzie krajowego pucharu.

30 sierpnia 2022, 17:30 - Opole (Stadion Miejski Odra)

Start Jełowa 0:4 Zagłębie Lubin

Bramki: Ławniczak 5’, Bartolewski 9’, Starzyński 39’, 43’.

Start Jełowa

23. Marcin Kaczmarczyk - 5. Roman Forma, 18. Krzysztof Pluta (64, 14. Gracjan Habdas), 15. Artur Widera, 11. Patryk Bandura (74, 17. Jakub Ciastko) - 3. Dżejms Kosia-Fomba, 13. Mykoła Serżaniuk, 6. Rafał Staś (74, 21. Michael Segieth), 8. Ihor Babanśkych (64, 2. Mateusz Dukat), 7. Jakub Wacławczyk (64, 19. Aleksander Padamczyk) - 12. Tomasz Segieth.

Zagłębie Lubin 

1. Jasmin Burić - 27. Bartłomiej Kłudka, 5. Aleks Ławniczak, 24. Kacper Lepczyński, 77. Mateusz Bartolewski - 16. Adam Ratajczyk (70, 9. Tornike Gaprindaszwili), 20. Marko Poletanović (62, 6. Tomasz Makowski), 33. Kōki Hinokio, 18. Filip Starzyński (46, 17. Szymon Kobusiński), 39. Damjan Bohar (46, 29. Cheikhou Dieng) - 15. Martin Doležal (62, 19. Rafał Adamski).

sędziował: Rafał Rokosz (Katowice).

Start Jełowa - Zagłębie Lubin

Stadion przy ul. Oleskiej, Opole 30-08-2022, 17:30
Fortuna Puchar Polski, I runda

(0:4)
(0:4)
źródło: Własne, 90minut.pl

KONKURS TYPERA

mkszaglebie.pl
Sprawdź swoje umiejętności i typuj z MKSZaglebie.pl. Wygrywaj nagrody!

Dodaj komentarz

Możliwość dodawania komentarzy została wyłączona!

KOMENTARZE (9)



30.08.2022 23:29
do skaza nikt nie narzeka, czy mamy skakać z radośći bo wygrali z pół amatorami? Cieszy zwycięstwo, ale takie mecze można też wykorzystywać do rozwoju zespołu by małymi kroczkami iść do przodu. Drugą połowę zagraliśmy na 0:0 mamy się dalej cieszyć ?
processing comment
30.08.2022 23:27
Zadanie wykonane. Szybkie 4:0 w pierwszej połowie, mecz bez historii i tak miało być. Doleźal i Kobusiński dostali szansę i swoich okazji nie wykorzystali. To mówi wiele o ich aktualnej dyspozycji. Wystawić takich 2-3 jednocześnie w ataku to strzał kolano. Na 2 napastników można grać jeśli jednym z nich jest ktoś jak Robert Lewandowski - cofnie się , rozegra, dogra. Takich dwóch co czeka na piłkę to będzie robić tylko za statystów w meczu. Fajnie, że zagrali Lepczyński i Kłudka, młodzi też dostali szansę. Teraz podbudowani zwycięstwem z dobrym nastawieniem na Jagę. 
processing comment
30.08.2022 22:13
Przestańmy narzekać po takich meczach. Pewne zwycięstwo jest? Jest, napastnicy się nie przełamali bo są pod formą i nadzwyczajnej w świecie są słabi. Stokowiec dał szanse temu i temu, mieli sytuacje - nie wykorzystali ich i tyle. Są za słabi. Cieszy przełamanie Figo nawet na tak słabym rywalu, może w lidze coś teraz ruszy, dojdzie Kurminowski, może odpali - to tylko gdybania ale pomyślcie że w takim Morągu kilka lat temu dostali w plecy. Zadanie wykonane i czekamy do Soboty. Może trochę bronię Stokowca, ale nie widzę lepszych opcji. Może Bielica ale to nadal gdybanie. Wydaje mi się jednak ze jeśli w sobotę Kopacz znów w środku, Chodyna na skrzydle i Woźniak w 1 składzie, sam zmienię zdanie na temat tego trenera. Ale pytanie - Kto dalej to pociągnie? Kto z tym składem powalczy o górną połówkę tabeli? 
processing comment
30.08.2022 20:49
Kibice proponujący F. Smudę na trenera Zagłębia  = Napastnicy Zagłębia. Ogarnijcie się :wink: 
processing comment
30.08.2022 20:48
Minimalizm się kiedyś zemsci...
processing comment
30.08.2022 20:42
Wiedząc jak słabo i ciężko idzie nam strzelanie bramek w lidze, moża było taki meczy wykorzystać by zagrać innym ariantem niż autobus, ale nasz strateg, chyba bał się że coś się może stać więc robił zmiany 1do 1. Gość mnie zadziwia bardziej i bardziej. Liverpool dzisiaj wygrał 9:0 i do konca chcieli strzelić więcej bramek tak własnie się buduje mentalność drużyny ale górą znowu był minimalizm. Szkoda bo można było przełąmać napastników i nawet 3 zagrać ale po co skoro już było 4:0 powiem tyle że drugą połowę zremisowali 0:0 chyba czas na kręgle ...
processing comment
30.08.2022 20:38
Lukas (Gość)
Nawet w takim meczu gola nie strzelił napastnik ! Dramat ! A tak wogole to Smuda jest do wzięcia jakby co ????
processing comment
30.08.2022 20:12
Mecz z ogorkami i zaden napastnik nie strzelil...

Taki mecz powinien skonczyc sie dwucyfrowka...

*

Jak to mawial Sevela "mentality" nie te...
processing comment
30.08.2022 19:59
Gwiazdy ściągnięte i pupile Stokiego nie udzwigneły meczu w 2 połowie i nic nie strzelili oj wstyd panowie wstyd. Zmiennicy słabi oj słabi żeby takiej drużynie nic nie strzelić.
processing comment