Zgodnie z oczekiwaniami, w składzie Zagłębia Lubin nie doszło do wielu zmian i jedyną korektą było desygnowanie do gry Bartłomieja Kłudki, który zajął miejsce zawieszonego za żółte kartki Bartosza Kopacza.
Pierwszą groźną sytuację w meczu mieli gospodarze. Młodzieżowiec Widzewa Łódź, Kamil Cybulski, próbował dośrodkować w pole karne z bocznego sektora, zeszła mu jednak piłka z nogi i wyszedł z tego strzał, z obroną którego poradził sobie bramkarz „Miedziowych”, Sokratis Dioudis. W 27. minucie spotkania Zagłębie Lubin objęło prowadzenie. Po odbiorze na własnej połowie boiska piłka trafiła pod nogi Mateusza Wdowiaka, który przebiegł kilkadziesiąt metrów, wygrywając pojedynek biegowy z rywalami i płaskim strzałem pokonał Rafała Gikiewicza. Zaledwie dwie minuty później było już 2:0 dla „Miedziowych”. Kacper Chodyna otrzymał dobre prostopadłe podanie od Marka Mroza, uderzył mocno na bramkę i podwyższył rezultat. Zagłębiu, które kontrolowało to, co dzieje się na boisku, było mało i w 43. minucie mogliśmy prowadzić już 3:0, jednak po dobrym rajdzie Bartłomieja Kłudki na prawej stronie boiska i precyzyjnym dograniu przed pole bramkowe, w poprzeczkę uderzył Tomasz Makowski. Do przerwy utrzymał się wynik 2:0 i było to prowadzenie w pełni zasłużone.
W drugiej połowie nie było Zagłębiu już tak łatwo. Widzew złapał kontakt już w 49. minucie spotkania. Najpierw Zagłębie Lubin miało okazję do podwyższenia prowadzenia, ale w sytuacji sam na sam został zablokowany Mateusz Wdowiak, a po kontrze Widzewa Łódź gola kontaktowego zdobył Andrejs Ciganiks. W 52. minucie w polu karnym Widzewa padł Mateusz Grzybek, ale sędzia nie dopatrzył się faulu i potraktował naszego zawodnika żółtą kartką za symulowanie. Kolejne minuty to ataki Widzewa, jednak mimo sporej różnicy w posiadaniu piłki na korzyść gospodarzy, niewiele wynikało, jeśli chodzi o sytuacje podbramkowe. Najlepszą z nich w drugim kwadransie drugiej połowy miał Fabio Nunes, który w 69. minucie po bardzo ładnym rajdzie ograł kilku naszych zawodników i uderzył mocno na bramkę – na szczęście wprost w Dioudisa, dzięki czemu poradził sobie ze strzałem grecki bramkarz. W 89. minucie po rzucie rożnym Fran Alvarez dogrywał w pole karne, do piłki doszedł Imad Rondić, który instynktownie uderzył na bramkę Zagłębia, jednak na nasze szczęście – mimo rykoszetu – opuściła ona boisko. W doliczonym czasie gry „Miedziowi” podwyższyli prowadzenie. Fenomenalnym strzałem z dystansu popisał się wprowadzony w drugiej części meczu Marko Poletanović. Piłka odbiła się jeszcze od słupka, a bramkarz Widzewa nie miał najmniejszych szans na skuteczną obronę.
Mecz zakończył się ostatecznie wygraną Zagłębia Lubin 3:1. Mimo naporu gospodarzy w drugiej części spotkania, ten rezultat wypada uznać za sprawiedliwy.
12 maja 2024, 15:00 - Łódź (stadion Widzewa)
Widzew Łódź 1:3 Zagłębie Lubin
bramki: Cigaņiks 49 - Wdowiak 27, Chodyna 29, Poletanović 90
Widzew Łódź
1. Rafał Gikiewicz - 7. Mato Miloš, 4. Mateusz Żyro, 15. Juan Ibiza (46, 14. Andrejs Cigaņiks), 2. Luís Silva - 78. Kamil Cybulski, 22. Dominik Kun, 10. Fran Álvarez, 44. Noah Diliberto (84, 8. Dawid Tkacz), 47. Antoni Klimek (62, 92. Fábio Nunes) - 9. Jordi Sánchez (46, 99. Imad Rondić).
Zagłębie Lubin
87. Sokrátis Dioúdis - 27. Bartłomiej Kłudka, 25. Michał Nalepa, 5. Aleks Ławniczak, 13. Mateusz Grzybek (63, 55. Luís Mata) - 7. Kacper Chodyna (85, 23. Patryk Kusztal), 6. Tomasz Makowski, 8. Damian Dąbrowski, 17. Marek Mróz (69, 20. Marko Poletanović), 77. Mateusz Wdowiak (68, 21. Tomasz Pieńko) - 90. Dawid Kurminowski (85, 18. Juan Muñoz).
żółte kartki: Makowski, Grzybek.
sędziował: Patryk Gryckiewicz (Toruń).
widzów: 17 198.
