Początek sezonu oba zespoły mogą ocenić całkowicie odmiennie. Zagłębie Lubin po 9. kolejkach jest trzecie od końca i z bilansem 2 zwycięstwa, 4 remisy i 3 porażki ma na koncie tylko 10 punktów. Wisła Płock natomiast nie ma na co narzekać, bo po 9. kolejkach była liderem PKO BP Ekstraklasy z 17 punktami na koncie i bilansem 5 zwycięstw, 2 remisy i 2 porażki.
Zagłębie Lubin w ostatnim czasie bardzo mocno rozczarowuje. W poprzednich rozgrywkach największym problemem naszego klubu była gra obronna i to, że przez dłuższy czas, niezależnie od tego kto grał, byliśmy świadkami coraz dziwniejszych błędów, kończyły się one golami dla rywali. Na początku obecnych rozgrywek wydawałoby się, że gra w obronie została uporządkowana i nasi zawodnicy dużo lepiej radzili sobie przed własną bramką. Problemem była jednak nieskuteczność w ataku, przez co nie potrafiliśmy tworzyć zbyt wielu sytuacji podbramkowych, a następnie zamieniać ich na gole. Taki stan rzeczy utrzymywał się przez kilka meczów, w dodatku coraz gorzej w międzyczasie zaczęła grać obrona, dlatego w pewnym momencie całokształt drużyny znów zaczął wyglądać fatalnie. W ubiegłej kolejce, w pojedynku z Wartą Poznań, który został przez nas zremisowany 2:2, coś drgnęło z przodu, bo gole strzelali napastnicy - Martin Dolezal i Rafał Adamski. Wierzymy, że nie był to jedynie wypadek przy pracy i nasi zawodnicy będą z formacji ataku będą w kolejnych meczach równie skuteczni. A gdyby dodać do tego jeszcze dobrą grę w obronie… Chyba się rozmarzyliśmy…
Wisła Płock po 9. kolejce była liderem tabeli i śmiało można uznać tę drużynę za jedną z rewelacji rozgrywek. Podopieczni Pavola Staño grają ofensywny, widowiskowy futbol, w dodatku są skuteczni i swoją grą przyciągają uwagę. Nie oznacza to jednak, że nie mają w ostatnim czasie problemów. Jeden z nich, to oczywiście brak Rafała Wolskiego, który jest zawieszony za niesportowe potraktowanie rywala. Widać jak na dłoni, że drużyna się bez niego męczy. Drugi, to już same wyniki. W ostatnich trzech meczach Wisła Płock poniosła dwie porażki (z Widzewem Łódź i Radomiakiem Radom), a także jeden mecz zremisowała (z Górnikiem Zabrze). Wisła Płock po raz ostatni w lidze wygrała 20 sierpnia z Koroną Kielce.
Maszyna Pavola Staño nie ma jednego znaczącego ogniwa, lecz funkcją lidera można w zasadzie obdarować czterech piłkarzy. Oprócz wspomnianego Rafała Wolskiego, który w meczu z Zagłębiem nie zagra (5 goli, 3 asysty w obecnym sezonie), nasi zawodnicy będą musieli szczególnie uważać na Davo (7 goli, 2 asysty), Kristiana Vallo (2 gole, 3 asysty) oraz Damiana Rasaka (4 asysty). Wyłączenie z gry najważniejszych ogniw zapewne pozwoli na skupieniu się na realizacji swoich planów na to spotkanie.
<<Przeczytaj: Maciej Wąsowski: Trudno będzie zastąpić Rafała Wolskiego>>
Zagłębie Lubin w przeszłości mierzyło się z "Nafciarzami" 35 razy. Bilans tych potyczek jest idealnie wyrównany. "Miedziowi" zgarniali komplet punktów piętnastokrotnie, tyle samo razy zwyciężała Wisła, a w pięciu meczach obydwie ekipy dzieliły się punktami. W ostatnim meczu, rozgrywanym w lutym bieżącego roku, wygraliśmy 3:1, ale szczerze mówiąc mieliśmy w tej rywalizacji trochę szczęścia i goście z Płocka grali niezłą piłkę.
Piotr Stokowiec nie będzie mógł skorzystać z Sasy Zivca i Jakuba Żubrowskiego, którzy od dłuższego czasu leczą kontuzje i dopiero wchodzą do indywidualnych zajęć na boisku. Możliwe, że w kadrze meczowej nie znajdzie się także miejsce dla Dawida Kurminowskiego, który po meczu z Jagiellonią Białystok nabawił się urazu mięśniowego. Poza tym wszyscy zawodnicy powinni być do dyspozycji szkoleniowca.
- Przede wszystkim jest to lider tabeli, co już samo w sobie będzie sporym wyzwaniem. Jest to zespół dobrze zorganizowany, dobry w przejściach z obrony do ofensywy. Na pewno chcielibyśmy zdobyć trzy punkty. Na pewno będzie to bardzo ważny mecz i dla nas, i dla Wisły Płock. W tym sezonie jeszcze w domu nie wygraliśmy, więc chcielibyśmy wynik spotkania obrócić na swoją korzyść. Uważam, że Płock jest bardzo dobry jako kolektyw. Tak więc nie patrzyłbym na nich przez pryzmat jednego zawodnika, a dobrej organizacji całego zespołu - mówił przed meczem dla zaglebie.com Aleks Ławniczak, obrońca „Miedziowych”.
Przypominamy, że do niedzieli do godziny 14:00 możecie oddawać swoje typy w zabawie #TyperMKS. Szczegóły znajdziecie tutaj.
Mecz rozpocznie się o godzinie 15:00. Przypominamy, że można kupić wejściówki na to spotkanie i gorąco zapraszamy na trybuny. Tych, którzy nie będą mogli pojawić się na stadionie zapraszamy przed telewizory do Canal+ Sport, Canal+ Sport 3 oraz Canal+ Online oraz na naszego Twittera, gdzie przeprowadzimy relację na żywo.
